Australian Open: Hubert Hurkacz poza turniejem! Zaskakująca porażka z Nathanem Quinnem

2026-01-22 7:30

Hubert Hurkacz, polski tenisista, zakończył swój udział w wielkoszlemowym Australian Open na drugiej rundzie. Wrocławianin przegrał z Amerykaninem Nathanem Quinnem 4:6, 6:7 (5-7), 1:6. Mecz trwał dwie godziny i 15 minut.

Hubert Hurkacz

i

Autor: SE

Przebieg pierwszego seta – od inicjatywy do straty

Początek spotkania zapowiadał się obiecująco dla Huberta Hurkacza. Jak relacjonuje PAP:

W pierwszym secie inicjatywa początkowo należała do Hurkacza. W czwartym gemie miał dwa break pointy, ale ich nie wykorzystał."

Niestety, Quinn zdołał odwrócić losy partii. Amerykanin nie tylko obronił się przed przełamaniem, ale sam przejął inicjatywę, zdobywając 10 punktów z rzędu. Taka zmiana dynamiki zaskoczyła Hurkacza, który nie potrafił znaleźć odpowiedzi na agresywną grę rywala.

"Nie tylko wyszedł więc z opresji, ale także przełamał Polaka i gładko wygrał jeszcze jednego gema; prowadził 4:2."

Hurkacz miał jeszcze szansę na odrobienie strat w ósmym gemie, ale zmarnował aż cztery break pointy. Ostatecznie, Nathan Quinn zamknął pierwszego seta wynikiem 6:4.

Tie-break w drugim secie – decydujące momenty

Druga partia była bardziej wyrównana i zacięta. Obaj tenisiści pewnie wygrywali swoje gemy serwisowe, co doprowadziło do tie-breaka. W nim ponownie Quinn okazał się skuteczniejszy w kluczowych momentach. Od stanu 5-4 dla Hurkacza zdobył trzy punkty z rzędu, wygrywając tie-break 7-5 i przybliżając się do zwycięstwa w całym meczu.

"Hurkacz przy piłce setowej chybił o milimetry. Być może zirytowany jeszcze tą sytuacją, fatalnie zaczął trzecią partię."

Ta minimalna pomyłka mogła mieć duży wpływ na dalszy przebieg spotkania.

Kryzys Hurkacza w trzecim secie – utrata serwisu i szybka porażka

Trzeci set to już wyraźna dominacja Nathana Quinna. Gra Huberta Hurkacza kompletnie się posypała, zwłaszcza jego serwis, który wcześniej był jego mocną stroną.

"Z podaniem Quinna sobie nie radził, zdobywając w jego gemach serwisowych najwyżej pojedyncze punkty. Co gorsza podanie Polaka kompletnie przestało funkcjonować. W efekcie po kilkunastu minutach przegrywał 0:5. Później stać go było jeszcze tylko na honorowego gema."Amerykanin bezlitośnie wykorzystał słabość Polaka, wygrywając seta 6:1 i cały mecz 3:0.

Quinn – specjalista od mocnych serwisów?

Zwycięstwo Nathana Quinna nad Hubertem Hurkaczem nie było przypadkowe. Jak się okazuje, Amerykanin ma patent na zawodników słynących z dobrego serwisu.

"Quinn w Melbourne pokazuje, że umie sobie radzić z zawodnikami mocno serwisującymi. W 1. rundzie pokonał również słynącego z dobrego podania, rozstawionego z numerem 23. Holendra Tallona Griekspoora 6:2, 6:3, 6:2."To pokazuje, że Quinn potrafi neutralizować atuty rywali i narzucać swój styl gry.

Iga Świątek i Hubert Hurkacz błyszczą w United Cup! Polacy w półfinale!