Sytuacja była beznadziejna. Malwina Wędzikowska uratowała szczeniaka przed śmiercią

2026-01-13 16:33

Malwina Wędzikowska, prowadząca „The Traitors. Zdrajcy”, podczas egzotycznej podróży do Indonezji stanęła w obliczu dramatycznej sytuacji. Walczyła o życie bezbronnego szczeniaka, który stoczył ogromną walkę z przeciwnościami losu.

Sytuacja była beznadziejna. Malwina Wędzikowska uratowała szczeniaka przed śmiercią

i

Autor: AKPA

Indonezja kojarzy się wielu z nas z rajskimi wakacjami, jednak rzeczywistość lokalnych zwierząt bywa tam brutalna. Ze względu na uwarunkowania kulturowe i religijne, psy często traktowane są jako zwierzęta nieczyste i przeklęte, co skazuje je na życie w skrajnym zaniedbaniu. Malwina Wędzikowska, będąc na miejscu, nie mogła przejść obojętnie obok ogromu psiego nieszczęścia, które w tamtejszych realiach jest codziennością.

"The Traitors. Zdrajcy" - Malwina Wędzikowska o zmianach i zaskoczeniach w 3. sezonie

Grupa szczeniąt w stanie krytycznym

Gwiazda trafiła na grupę szczeniąt, których stan był krytyczny. To, co zobaczyła, było prawdziwym sprawdzianem dla jej psychiki. Jeden z maluchów był w tak złym stanie, że prezenterka musiała patrzeć na jego powolne odchodzenie. Sytuacja była dramatyczna, a pomoc potrzebna natychmiast.

Jeden z nich został dotkliwie pogryziony. Zdychał na moich oczach. Całą noc to małe stworzonko umierało na mojej piersi. Dzięki mojej mamie nie wyszłam z siebie i nie stanęłam obok

- wyznała poruszona Malwina Wędzikowska.

Walka o każdy oddech

Gdy nastał ranek, gwiazda nie traciła ani sekundy. Natychmiast przetransportowała skrajnie wycieńczone zwierzę do profesjonalnej kliniki weterynaryjnej w sąsiednim mieście. Walka o życie oseska trwała niemal całą dobę, a sytuacja w pewnym momencie stała się beznadziejna, gdy serce małego psa przestało bić. Weterynarze musieli podjąć reanimację, by przywrócić go do świata żywych.

Rano zawiozłam ją "na sygnale" do sąsiedniego miasta, gdzie znalazłam profesjonalną klinikę i te wspaniałe kobiety, wspaniałe weterynarki przez prawie 24 godz. ratowały jej życie. Ona w pewnym momencie straciła akcję serca i trzeba było ją ratować. (...) To było takie maleństwo, że musiały jej podawać kroplówkę w grzbiet

- relacjonowała. 

Nadzieja powróciła wraz z filmikiem, który Wędzikowska otrzymała od lekarek. Widok szczeniaka pijącego mleko był dla niej najpiękniejszym prezentem i sygnałem, że wola życia zwyciężyła nad brutalnym losem.

Nadzieja na kochający dom

Uratowana suczka otrzymała imię Ibu, co w lokalnym języku oznacza matkę i kobietę godną najwyższego szacunku. Malwina wybrała to imię z przekorą, chcąc odczarować los psów, które w Indonezji często żyją na śmietnikach i są omijane przez lokalną społeczność. Gwiazda podjęła już decyzję – nie zamierza zostawiać suczki na pastwę losu. Planuje sprowadzić ją do Polski, choć wiąże się to z wielomiesięczną biurokracją i skomplikowanymi przygotowaniami.

Tak oto ten mały osesek, półtoramiesięczny dziś, ma na imię Ibu, co znaczy matka, kobieta, do której należy mieć szacunek. Nazwałam ją przewrotnie, bo psy tutaj są bardzo źle traktowane, bo wg. religii muzułmańskiej wierzy się, że pies przynosi nieszczęście domowi, więc psy żyją na śmietnikach

- tłumaczyła gwiazda TVN.Dla Malwiny najważniejsza jest teraz przyszłość Ibu. Jeśli pies nie odnajdzie wspólnego języka z kotami prezenterki, gwiazda zapewni jej bezpieczny dom u kogoś z rodziny lub przyjaciół. Jedno jest pewne – szczeniak, który miał umrzeć na ulicy, otrzymał drugą szansę.

Ibu jest już bezpieczna. Ja jak opuszczałam ten szpital, gdy ona leżała w śpiączce, to powiedziałam jej: "Jak będziesz chciała żyć, to ja cię nigdy nie zostawię"

- dodała ze łzami w oczach.