Serialowa wnuczka żegna Bożenę Dykiel. Te słowa o pracy na planie wyciskają łzy

2026-02-13 18:39

Widzowie kojarzyli je jako babcię i wnuczkę z ekranu, ale relacja poza kamerami była jeszcze silniejsza. Zuzia Kaszuba, która dorastała u boku Bożeny Dykiel na planie "Na Wspólnej", opublikowała poruszający wpis.

Bożena Dykiel to bez wątpienia ikona, która w polskim show-biznesie odegrała jedną z najważniejszych ról. Jednak dla Zuzi Kaszuby, wcielającej się w jej wnuczkę w serialu "Na Wspólnej", była kimś znacznie więcej niż tylko koleżanką z pracy. Młoda aktorka zdradziła, że Dykiel matkowała jej od pierwszego klapsa na planie, tworząc atmosferę, której scenariusz nie przewidywał – prawdziwą, rodzinną więź.

Zobacz też: Bożena Dykiel nie żyje. Uwielbiana aktorka miała 77 lat

"Byłaś w moim życiu od zawsze. Od pierwszego dnia, kiedy 19 lat temu pojawiłam się na planie "Na Wspólnej". Moja serialowa babcia, a tak naprawdę - po prostu Babcia" - pisze w sieci Zuzia Kaszuba.

Lekcje życia zamiast scenariusza. Dykiel przerywała nagrania

Z wpisu przebija się obraz artystki, która doskonale wiedziała, jak zadbać o komfort dziecka na planie. Nie chodziło tylko o wyuczone kwestie, ale o zwykłą, ludzką uważność. Dykiel znała imiona zabawkowych koników Zuzi i pamiętała o jej egzaminach. Co ciekawe, potrafiła wstrzymać produkcję, by omówić "kluczowe" problemy z zabawkami, dając młodej gwieździe poczucie bezpieczeństwa. To była najlepsza szkoła aktorska, połączona z lekcją asertywności.

"Jak nikt inny dbałaś o mnie na planie. Mama była spokojna, kiedy miałyśmy wspólne sceny, bo wiedziała, że wszystkiego dopilnujesz. Pytałaś o szkołę, o wakacje, o tę "fajną bluzę", którą miałam na sobie. Znałaś imiona wszystkich moich koników, które przynosiłam w torbie z zabawkami. Wstrzymywałaś nagrania, bo musiałyśmy omówić bardzo ważne sprawy - który konik jest dziś chory i kto się nim zajmie" - czytamy w emocjonalnym wpisie.

Więcej niż mentorka. Granica między fikcją a rzeczywistością zniknęła

Relacja obu pań to dowód na to, że chemia na ekranie często wynika z autentycznych uczuć poza nim. Kaszuba przyznała, że przy serialowej babci uczyła się nie tylko fachu, ale przede wszystkim odwagi, by mówić "stop". To pożegnanie pokazuje, jak wielką pustkę pozostawiło odejście aktorki. Dla Zuzi Kaszuby to koniec pewnej epoki, w której zawsze mogła liczyć na wsparcie swojej mentorki.

Zobacz też: Tak fani wspominają Bożenę Dykiel. Jej rola Marii w "Na Wspólnej" ich inspirowała. "Potrafiła wszystko"

"Trudno mi uwierzyć, że już nie usłyszę Twojego głosu na planie, na którym uczyłam się od Ciebie nie tylko aktorstwa. Uczyłam się uważności na drugiego człowieka. Odwagi, żeby powiedzieć „stop”, kiedy coś było ważniejsze niż ujęcie. Uczyłam się życia. Dziękuję Ci za każdą rozmowę, za troskę, za to, że czułam się przy Tobie naprawdę ważna. Za wszystko. Jak to będzie dalej bez Ciebie, Babciu…? Kto będzie mówił do mnie Zuzik?..." - można przeczytać we wpisie na instagramowym koncie Kaszuby.

Sonda
Wierzysz w życie po śmierci?
Bożena Dykiel nie żyje
Super Express Google News