Zipi Ogar o sukcesie i nietypowej trasie koncertowej. Raper szczerze opowiedział o stresie i hejcie

2026-04-17 15:32

Zipi Ogar w rozmowie z Łukaszem Zduńczykiem podsumował ostatnie miesiące swojej kariery muzycznej. Artysta zdradził kulisy powstania utworu "Karma Cashback" oraz opowiedział o trudach nagłej popularności. Raper wyjaśnił również, dlaczego podczas swojej ostatniej trasy musiał osobiście pełnić funkcję kierowcy.

Zippy Ogar | po prostu Kajtek | Boron

i

Autor: BitterSweet Festival/ Materiały prasowe

Zipi Ogar szczerze o sukcesie i hejcie. Co oznacza tytuł piosenki Karma Cashback?

Popularność i rozpoznawalność, choć wyczekiwane przez lata, przyniosły raperowi nie tylko radość, ale też sporą dawkę stresu. Zipi Ogar przyznaje, że jego życie zmieniło się gwałtownie, a on sam musiał nauczyć się radzić sobie z nową rzeczywistością. Kluczem do zachowania spokoju okazało się otoczenie życzliwych ludzi oraz wyznaczenie wyraźnych granic. Jego najnowszy utwór jest swoistym rozliczeniem z emocjami, które towarzyszyły mu po udziale w programie i sukcesie jesiennej trasy.

Karma Cashback to jest ciekawy numer, bo to jest miks wszystkich skrajnych emocji, które mi towarzyszyły po programie, potem po sukcesie trasy koncertowej, którą zrobiliśmy z Kajtkiem i z Boronem. Karma Cashback, napisałem ten utwór bardzo szybko, aczkolwiek te przemyślenia, które są tam zawarte, to są przemyślenia z okresu ostatniego całego pół roku tego, co się u mnie działo. Bo Karma Cashback to jest utwór, który jest stworzony głównie z odpowiedzi na jakieś takie publiczne komentarze, jakieś zarzuty w moją stronę, jakieś zaczepki, docinki – powiedział Zipi Ogar w wywiadzie dla Radia ESKA

Artysta podkreśla, że mimo dużej wdzięczności za to, co go spotkało, nie jest naiwny i akceptuje mroczniejsze strony sławy. Stres, który towarzyszy mu na co dzień, traktuje jako nieodłączny element drogi, którą sam wybrał. Dla rapera sukces to pakiet, w którym obok pozytywów zawsze pojawiają się minusy, a on był na nie gotowy od samego początku.

Zipi Ogar zaczął słuchać rapu dopiero jako nastolatek. Dziś inspiruje go Dawid Podsiadło

Choć Zipi Ogar świetnie odnajduje się w hip-hopowej stylistyce, jego muzyczne korzenie nie są oczywiste. W jego rodzinnym domu rap był postrzegany jako coś dziwnego i niepokojącego, a on sam zaczął interesować się tym gatunkiem dość późno, bo dopiero w wieku 14 lat. Raper przyznaje, że jego warsztat i technika wynikają z szerokiego rozumienia muzyki, a nie tylko z zamykania się w jednej kulturze. Jego pierwsze fascynacje dotyczyły zupełnie innych światów dźwiękowych.

Wydaje mi się, że ja po prostu kumam muzykę. W bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Różnymi gatunkami w ciągu swojego życia się jarałem. Pierwszym muzykiem, którym się zajarałem tak na grubo, że wsiąkłem w tę postać, był Michael Jackson. Oprócz rapu jestem bardzo dużym fanem aktualnie polskiego rocka i popu alternatywnego Dawida Podsiadło, Vito Bambino. Uwielbiam twórczość i myślę, że z tych różnych gatunków, z tych różnych stron muzycznych wyciągam jakieś takie najlepsze pierwiastki, które do mnie trafiają i wplatam w swoją muzykę – wyjaśnił raper

Artysta czerpie inspiracje z twórczości najpopularniejszych polskich muzyków popowych i alternatywnych, co pozwala mu tworzyć nowoczesne brzmienia. Mimo późnego startu w świecie rapu, błyskawicznie nadrobił zaległości, ucząc się tekstów klasyków gatunku na pamięć jeszcze w szkole podstawowej.

Nietypowa trasa koncertowa Zipiego Ogara. Raper grał z przyczepy i sam prowadził auto

Niedawno Zipi Ogar zorganizował wyjątkowe wydarzenie dla swoich fanów – jednodniową trasę koncertową, podczas której odwiedził cztery miasta: Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław. Koncerty odbywały się bezpośrednio z przyczepy samochodu i były darmowe. Cała akcja została ogłoszona spontanicznie w mediach społecznościowych, a mimo to przyciągnęła setki osób. Raper przyznał, że potrzebował tego bezpośredniego kontaktu z ludźmi, by poczuć nową energię do pracy. Ciekawostką jest fakt, że artysta przez całą trasę sam siedział za kierownicą z bardzo konkretnego powodu.

Miałem taką sytuację, dosyć nietypową, opowiem jako ciekawostkę. Osobiście prowadziłem przez całą tę trasę, byłem kierowcą. To jest taka ciekawostka o mnie mało znana. Ja mam bardzo intensywną chorobę lokomocyjną. Tylko jak prowadzę, jak jestem kierowcą, to ta choroba aż tak mi się nie daje we znaki, więc ja z Poznania na start trasę do Warszawy, z Warszawy do Łodzi, z Łodzi do Poznania, z Poznania do Wrocławia i jeszcze w nocy z powrotem do Poznania do domu. Cały czas prowadziłem auto – zdradził muzyk

Ogromne zmęczenie po przejechaniu setek kilometrów i zagraniu czterech koncertów w ciągu jednego dnia nie przesłoniło mu jednak radości z sukcesu. Zipi Ogar podkreślił, że to właśnie opinia fanów, którzy przyszli na parkingi w losowy dzień tygodnia, jest dla niego najważniejszym wyznacznikiem sensu tworzenia muzyki. Całe wydarzenie uznał za zamknięcie starego rozdziału i otwarcie nowego etapu w swojej twórczości.

Skolim mocno o polskiej piłce i Lewandowskim. Uważacie tak samo?