Spis treści
Maja Chwalińska zagra z Dianą Sznajder w półfinale Roland Garros. Reprezentantka Rosji zdołała w nieprawdopodobnym stylu odwrócić losy spotkania z Aryną Sabalenką, triumfując 3:6, 7:5, 6:0, mimo że Białorusince brakowało tylko dwóch wygranych piłek do zamknięcia spotkania. 22-letnia zawodniczka zajmuje 23. lokatę w światowym rankingu. Podobnie jak nasza rodaczka jest leworęczna, co gwarantuje kibicom bardzo interesujący i rzadki pojedynek dwóch mańkutek.
Diana Sznajder: rosyjska rywalka Mai Chwalińskiej ma niemieckie korzenie
Pochodząca z Moskwy tenisistka stanowi dla każdej rywalki ogromne wyzwanie właśnie ze względu na swoją leworęczność. Jej styl gr opiera się na bardzo agresywnych uderzeniach z głębi kortu, a zarazem imponuje niezwykłą nieustępliwością w defensywie. Fani z łatwością rozpoznają ją po specyficznym nakryciu głowy. „Zaczęłam ją nosić jeszcze jako dziecko i tak już zostało” – tłumaczyła w przeszłości sama zainteresowana. Kwestia jej pochodzenia ściśle wiąże się z postacią ojca, byłego pięściarza o niemieckich korzeniach. Wywodzi się on z tak zwanych Niemców nadwołżańskich, czyli osadników zaproszonych na wschód jeszcze w XVIII wieku przez carycę Katarzynę Wielką.
Diana Sznajder odrzuciła propozycję zmiany obywatelstwa
W momencie zbrojnej napaści wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy, najbliższe otoczenie oraz członkowie rodziny mocno sugerowali tenisistce rezygnację z rosyjskiego paszportu. Zawodniczka stanowczo jednak sprzeciwiła się tym pomysłom. „Zostałam wychowana jako patriotka” – argumentowała krótko swoją ostateczną decyzję. Pomimo zachowania dawnych barw narodowych, w 2022 roku zdecydowała się na opuszczenie ojczyzny i przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych, gdzie podjęła edukację na Uniwersytecie w Karolinie Północnej.