Zalia szczerze o swoich muzycznych początkach. Artystka zdradziła historię swojego pseudonimu

Wokalistka Zalia wzięła udział w cyklu „Mój pierwszy raz” na antenie Radia ESKA. Artystka opowiedziała o swoich wczesnych krokach na scenie oraz o tym, jak powstał jej wyjątkowy pseudonim. W rozmowie z Michałem Hanczakiem piosenkarka wspomniała także o pierwszej piosence usłyszanej w radiu.

Zalia
Autor: Marcin Gadomski/ AKPA

Zalia o swoich muzycznych początkach. Od szkolnego talent show po naukę gry na skrzypcach

Julia Zarzecka, znana fanom jako Zalia, swoje pierwsze kroki na scenie stawiała jeszcze w podstawówce. Wystąpiła wtedy w szkolnym konkursie talentów, gdzie zaśpiewała utwór Czesława Mozila. Choć dziś kojarzymy ją głównie ze śpiewem, jej przygoda z muzyką zaczęła się od instrumentów. Najpierw uczyła się grać na skrzypcach, ale po dwóch latach musiała z nich zrezygnować ze względów zdrowotnych i przesiąść się na fortepian. W tym samym czasie kształtował się jej gust muzyczny, a pierwszym wielkim idolem był Tom Odell. Zalia przyznała, że po usłyszeniu jego hitu na obozie, szukała go przez okrągły rok, zanim ponownie trafiła na niego w radiu.

W podstawówce brałam udział w Mam Talent podstawówkowym. I to był mój pierwszy raz, kiedy śpiewałam na scenie. I śpiewałam wtedy "Maszynkę do ćwierkania" Czesława Mozila - powiedziała wokalistka.

Artystka wspominała również swoje pierwsze próby pisania własnych tekstów. Już jako siedmiolatka tworzyła piosenki do musicali, które odgrywała za pomocą swoich lalek. Jedna z jej pierwszych kompozycji opowiadała o ciasteczkach i kuchennych przygodach.

Skąd wziął się pseudonim Zalia? Artystka wspomina też wpadkę z pierwszą premierą

Wybór pseudonimu był dla wokalistki kluczowym krokiem, ponieważ planowała wydawać muzykę także w języku angielskim. Julia Zarzecka szukała nazwy, która będzie wpadać w ucho i dobrze brzmieć za granicą. Podczas wspólnej narady z ówczesnym chłopakiem i jego kolegą, zaczęła miksować sylaby swojego imienia i nazwiska. Tak z połączenia liter powstała Zalia. Początki wydawania własnych numerów nie były jednak łatwe. Przy premierze utworu "In My Heart Again" piosenkarka zaliczyła techniczną wpadkę, przez którą piosenka pojawiła się w sieci z kilkudniowym opóźnieniem.

Jechałam w aucie i szukałam właśnie pseudonimu, bo ja wiedziałam, że chcę też wydawać kiedyś po angielsku. Więc to nie może być Julia Zarzecka. [...] I mówię, Julza, Lija, Lijaza, Zalia. I nagle, o, Zalia! Oni, ej, super! I nagle się okazało, że Zalia - wspominała piosenkarka.

Mimo początkowych problemów z publikacją muzyki w internecie, wokalistka nie poddała się i kontynuowała pracę nad debiutanckim albumem. W wywiadzie zdradziła, że jej pierwszą płytą, którą dostała jako dziecko, był album zespołu Jonas Brothers.

Zalia usłyszała swoją piosenkę w radiu, gdy miała wysoką gorączkę. Tak wspomina debiut

Jednym z najbardziej emocjonujących momentów dla każdego muzyka jest chwila, gdy po raz pierwszy słyszy swój utwór w radiu. W przypadku Zalii okoliczności były wyjątkowe, bo artystka przebywała wtedy w domu z powodu choroby. Leżała w łóżku z bardzo wysoką gorączką, gdy nagle z głośników popłynęły dźwięki jej piosenki "Bezsensownie". Mimo fatalnego samopoczucia, radość z tego wydarzenia była tak duża, że piosenkarka natychmiast zerwała się na równe nogi. W wywiadzie wspomniała również o swojej współpracy z Michałem Szczygłem, którego poznała przypadkiem w studiu nagraniowym u producenta Francisa.

Wróciłam do domu na święta i dostałam COVID-a i leżałam taka chora, tak na maksa chora w łóżku. Moja mama zawsze ma włączone radio i ja leżę z gorączką, 39 stopni gorączki i nagle słyszę, a teraz przed państwem Zalia "Bezsensownie" i nagle wiesz, po prostu zerwałam się z tego łóżka. Mówię, Jezu, Jezu, moja piosenka - opowiadała artystka.

Spotkanie z Michałem Szczygłem szybko zaowocowało wspólnym projektem muzycznym, ponieważ wokalista szukał właśnie kobiecego głosu do jednego ze swoich utworów. Zalia przyznała, że praca nad tym numerem przebiegała bardzo płynnie, co pozwoliło jej na kolejny ważny krok w karierze. To właśnie takie momenty utwierdziły ją w przekonaniu, że jej twórczość dociera do szerokiego grona słuchaczy i wywołuje realne emocje.

Męskie Granie 2026 w ESCE! Zalia, Igor Herbut i Vito Bambino o piosence "Nareszcie" [GALERIA]

Zalia - On Air Music Awards 2026