Michał Wiśniewski po raz kolejny zszokował swoich fanów. Artysta jeździ aktualnie po całej Polsce w ramach letniej trasy koncertowej. W miniony weekend wraz z pozostałymi członkami zespołu Ich Troje wystąpili w Drawsku Pomorskim. Widowisko przygotowane przez wokalistę bardziej przypominało sceny z przerażającego horroru niż standardowy występ popowego artysty, a nagrania z niego odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych.
Wiśniewski w kaftanie wyniesiony ze sceny
Śpiewając piosenkę "Jeanny", polską adaptację hitu Falco, Wiśniewski miał na sobie strój przypominający piżamę, a w dłoniach trzymał rozerwaną poduszkę, którą uderzał o podłogę. Jego ciało z kolei pokrywała sztuczna krew. Kiedy wokalista wykrzykiwał do mikrofonu kolejne linijki przejmującego tekstu kawałka, na scenie pojawili się mężczyźni przebrani za pracowników szpitala psychiatrycznego. Piosenkarz na oczach publiczności został siłą skrępowany w kaftan bezpieczeństwa, a następnie wyniesiony za kulisy.
Wiśniewski szokuje od lat! Mamy nagranie
Nagranie z Drawska Pomorskiego szybko stało się viralem, generując skrajne komentarze - od tych wyrażających zachwyt po te krytyczne. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż to nie pierwszy raz, kiedy Michał wykonał utwór "Jeanny" właśnie w takiej scenerii. Artysta robi to od dawna! Dotarliśmy nawet do nagrania z 2001 roku. Tam tytułową "Jeanny" była przyszła żona Wiśniewkiego - Mandaryna.
Skąd pomysł na takie krwawe show? Aby zrozumieć przekaz lidera Ich Troje, warto poznać kontekst. Kompozycja, w takcie której widzimy jego sceniczne szaleństwo, to dramatyczny monolog chorego mężczyzny skierowany do jego ofiary, przepełniony desperackimi i obsesyjnymi myślami.