Viki Gabor wydała właśnie nowy album zatytułowany "Spektrum uczuć". Jednym z elementów promocji wydawnictwa była wizyta piosenkarki w programie Kuby Wojewódzkiego. Viki po raz ostatni gościła w show "króla TVN-u" w 2020 roku, mając zaledwie 13 lat. Od tamtej pory w życiu artystki wiele się zmieniło. Gabor osiągnęła pełnoletniość i całkowicie zmieniła swoje podejście do tworzenia muzyki.
W dniu premiery odcinka Kuby Wojewódzkiego z jej udziałem Viki pojawiła się w studiu ESKA.pl. W rozmowie z Maksem Kluziewiczem wokalistka podzieliła się swoimi refleksjami po spotkaniu z showmanem. Gabor otwarcie przyznała, że początkowo bała się, iż zostanie przez niego zaatakowana. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Kuba, jak zapewniła nas Viki, był do niej bardzo pozytywnie nastawiony i tak samo jak w 2020 roku, urzekł ją swoim poczuciem humoru oraz błyskotliwością.
Viki Gabor o Wojewódzkim
Artystka w rozmowie z Maksem Kluziewiczem przyznała, że obawiała się ataków ze strony Wojewódzkiego. Jak widać, niepotrzebnie.
Boże, super! Uwielbiam Kubę, szczerze. Ja się strasznie stresowałam tym wywiadem, nawet mu to powiedziałam, a był totalnie wyluzowanym ziomkiem na tym wywiadzie. On ma czasami tak, że atakuje. Powiedziałam mu nawet "Kuba, wiem, że mnie zaraz zaatakujesz", szłam tam z takim podejściem, a o dziwo nie zaatakował. Był naprawdę super. Bardzo go lubię, lubię go oglądać. Dużo się śmialiśmy, poczułam się mega komfortowo.
Gwiazda przyznała, że jej zdaniem Kuba Wojewódzki jest ikoną telewizji i sama jest jego wielką fanką.
Kuba jako człowiek jest super, jest bardzo inteligentny, dla mnie to ikona, kurde, czego by o nim nie mówić. Za każdym razem, gdy oglądam jego wywiady, po prostu się śmieję.
Viki zdradziła nam też, dlaczego tak długo zwlekała z powrotem do show dziennikarza. Wcześniej nie była po prostu na to gotowa. Przez moment 18-latka chciała nawet odtworzyć swój look sprzed pięciu lat i pojawić się na kanapie w piżamie.
Wtedy byłam w piżamie. Chciałam znowu pójść w piżamie, ale uznałam, że wszyscy będą robić sobie z tego jaja, więc ubrałam się, jak normalny człowiek. Nie czułam tego, szczerze, musiałam poczuć, że jestem na to gotowa. Myślę, że gdybym wcześniej do niego poszła, to by to tak nie wybrzmiało.
Ta treść jest częścią płatnej współpracy z Google w celu promowania Google Trends.