Syn Rutkowskiego żąda 30 tys. zł miesięcznie, a ojciec chce płacić mniej. Szokujące kulisy rozprawy w Łodzi

2026-04-08 17:41

8 kwietnia łódzki sąd zajmował się sprawą alimentów 66-letniego Krzysztofa Rutkowskiego. 17-letni syn Aleksander wnioskuje o podwyżkę świadczenia, podczas gdy słynny detektyw domaga się jego obniżenia. W wywiadzie dla "Super Expressu" nastolatek zdradził kulisy konfrontacji z ojcem, wspominając o krzykach, groźbach wydziedziczenia i ogromnym stresie. Jest stanowisko samego zainteresowanego.

Awantura w sądzie. Ile Krzysztof Rutkowski zapłaci na syna?

Nastolatek pochodzący z pozamałżeńskiego związku domaga się od ojca niebagatelnej kwoty 30 tysięcy złotych miesięcznie. Tymczasem Krzysztof Rutkowski ma zupełnie inną wizję sytuacji i złożył wniosek o redukcję obecnego świadczenia z 2000 do zaledwie 1000 złotych. Przebieg sądowej batalii zszokował matkę chłopca, Natashę Zych, która nie kryje oburzenia całą sytuacją.

ZOBACZ TAKŻE: Rutkowski znów w sądzie! Ojciec kontra syn i wojna o alimenty

- Padały pytania kompletnie absurdalne, na przykład ile Aleksander zużywa papieru toaletowego i środków czystości, a nie czy potrzebuje laptopa, telefonu czy wyjazdów dla rozwoju. Ja płacę za wszystko. Nie było z ich strony w ogóle mowy realnych potrzebach nastolatka. On chciał umniejszyć i upokorzyć mojego syna

Kobieta w rozmowie z nami stanowczo skrytykowała zeznania Krzysztofa Rutkowskiego, nazywając je niedorzecznymi.

- Krzysztof twierdził, że ma tylko 6 tys. na życie na koncie. I żona też nic nie zarabia, mimo że występuje w telewizji... Zapewniał, że oni wszystko w barterach dostają, a on sam właściwie nie wie ile na siebie wydaje. On żyje w oderwaniu od rzeczywistości kompletnie... Ja dla syna w sezonie wynajmuję przyczepę na Helu, a on twierdził, że taniej niż nad polskie morze to do Dubaju... On znowu wystraszył i zastraszył swoje dziecko

W ten sposób matka 17-latka podsumowała zachowanie byłego partnera przed obliczem sądu.

Aleksander o starciu z Krzysztofem Rutkowskim

Redakcja "Super Expressu" otrzymała zgodę matki na bezpośrednią rozmowę z Aleksandrem. Nastolatek bardzo negatywnie wspomina konfrontację ze swoim ojcem na sali sądowej.

- Ja uważam, że to zostało zrobione w sposób podły i celowy - żeby mnie wyprowadzić z równowagi. Krzysztof miał przyjść po moich zeznaniach, a przyszedł specjalnie przed. Wparował na salę i zaczął tak krzyczeć, że się zrobił cały czerwony i bałem się, że dostanie zawału. Do sądu zestroił się w złoty łańcuch, ale twierdzi, że ma tylko 6 tysięcy na koncie?

Chłopak jest przekonany, że ojciec celowo używa wobec niego metod zastraszania i faworyzuje swojego drugiego potomka, Krzysztofa Juniora.

- Ja mam takie same odczucia jak 12 lat temu na badaniach DNA. Taki lęk. Coś, czego nie czuję na co dzień. Normalnie przecież nikt przy mnie nie krzyczy... On mówił o swoim drugim synu, że ma takie i takie potrzeby, a ja co? Jestem gorszy? To nie jest komfortowe - przekonuje chłopak. - Było podważane przez stronę Rutkowskiego, że syn chodzi do szkoły prywatnej... A jego drugi syn, Junior, też przecież chodzi do prywatnej!

Ostatnie zdanie dopowiedziała dawna partnerka detektywa, Natasha Zych, zwracając uwagę na podwójne standardy w traktowaniu obu chłopców.

Krzysztof Rutkowski odpowiada na zarzuty o zaniżanie alimentów

Po wysłuchaniu racji matki i syna, poprosiliśmy o zabranie głosu samego detektywa. Krzysztof Rutkowski przedstawił swoją wersję wydarzeń tuż po złożeniu zeznań w łódzkim sądzie.

- Regularnie płacę alimenty. Nie spóźniłem się z płatnościami ani jednego dnia. Uważam, że 3 tys. zł miesięcznie (2 alimentów + tysiąc na szkołę - przyp. aut.) to wystarczające alimenty. Joanna (tak nazywa Natashę Zych - przyp. aut.) w sądzie powiedziała, że miesięcznie wydaje 1,5 tys. zł. za samą wodę toaletową Vercase. Ona mówi że wydała na wakacje na Helu 40 tys. zł. To są absurdy ekonomiczne. Wydawanie 10 tys. zł na tydzień na Helu jest niedorzeczne. To typowe naciągactwo i próba wyłudzenia pieniędzy. Niech sąd zdecyduje o realnych możliwościach utrzymania dziecka. Skoro ja położę 3 tys. zł i ona jako matka ma również obowiązek utrzymywać dziecko w tych ramach ekonomicznych, to mamy kwotę 6 tys. Na utrzymanie 16-letniego chłopaka taka kwota w zupełności wystarczy

Właśnie w taki sposób sprawę skomentował dla naszej redakcji główny zainteresowany.

Krzysztof Rutkowski rozpływa się nad ukochaną Mają. Ależ miłość!
Radio ESKA Google News