Spis treści
Rodzinne emocje w Polsacie. „Taniec z Gwiazdami” w wyjątkowym wydaniu
Program rozrywkowy „Taniec z Gwiazdami” od wielu sezonów niezmiennie przyciąga przed telewizory tłumy Polaków, generując przy tym sytuacje szeroko komentowane w internecie. Prawdziwym hitem każdej edycji jest odcinek, w którym uczestnikom na parkiecie towarzyszą ich bliscy. To moment, w którym widzowie mogą poznać gwiazdy od nieco innej, bardziej prywatnej strony, a same występy wiążą się z potężnym ładunkiem emocjonalnym i niepowtarzalnym klimatem.
Zobacz też: Parkiet zapłonął! Boczarska z ukochanym dali występ, o którym mówi cała sieć
Surowa ocena Iwony Pavlović. Dostało się Sebastianowi Fabijańskiemu
Podczas tego wyjątkowego wieczoru oczy wszystkich zwrócone były na Sebastiana Fabijańskiego, u boku którego zaprezentowała się jego siostra Weronika, profesjonalnie związana z tańcem. Widzowie docenili ich naturalny luz, świetną współpracę na parkiecie i wyraźną, rodzeńską więź.
Zobacz też: "TzG" jeszcze się nie zaczął, a już jest afera. Myślą, że tym zwiększą oglądalność
Duet przygotował energetyczną sambę, nasyconą trudnymi figurami i wymagającą choreografią. Siostra aktora zaprezentowała ogromną pewność siebie wynikającą z jej scenicznego obycia. Pojawiły się wręcz głosy, że w pewnych momentach całkowicie kradła show, spychając sławnego brata na dalszy plan.
Reakcja publiczności była entuzjastyczna, jednak jury miało mieszane odczucia. Najbardziej krytyczna okazała się Iwona Pavlović, która bez ogródek wytknęła parze kluczowy mankament występu.
Zobacz też: Juror "Tańca z Gwiazdami" nie wytrzymał. Ostre słowa o społeczeństwie
"W tej sambie było zdecydowanie za mało samby"
- oceniła surowo jurorka. Zaznaczyła, że układ taneczny przypominał bardziej hip-hop niż klasyczną sambę, i dlatego zdecydowała się przyznać niższą notę, argumentując to koniecznością bycia konsekwentną. Sebastian Fabijański nie pozostał dłużny. Odparł, że zależało mu na wyeksponowaniu umiejętności siostry, która na co dzień specjalizuje się właśnie w tańcu hip-hopowym.