Przed nami wielki finał 18. edycji "Tańca z gwiazdami". Po raz pierwszy w historii o Kryształową Kulę i nagrodę pieniężną zawalczą nie trzy, a aż cztery pary, o czym zadecydowali jurorzy tanecznego show.
Według zasad licencjodawcy jest taka możliwość i nie ukrywam, że myślę - w bardzo dobrej wierze - to wykorzystaliśmy, ponieważ ta dogrywka była na bardzo wysokim poziomie. My, jako sędziowie, naprawdę uważamy, że podjęliśmy super decyzję. Jeśli mogą być cztery pary, zamiast trzech, to czemu tego nie zrobić? - tłumaczyła nam Pavlović.
Jedną z gwiazd, które mają szansę na wygranie formatu, jest Sebastian Fabijański. Aktor od początku doskonale radził sobie na parkiecie "Tańca z gwiazdami" i jako pierwszy awansował do wielkiego finału show. Kilka tygodni temu, w rozmowie z Eską zapowiedział, że jeśli uda mu się dotrzeć do ostatniego odcinka programu, zaprezentuje w nim utwór, który powstał właśnie z myślą o jego udziale w "Tańcu z gwiazdami". Piosenka jest zatytułowana "Tylko tańcz".
Sebastian Fabijański zatańczy do własnej piosenki
Przed nami emocjonujący finał wiosennej edycji "Tańca z gwiazdami". Kto sięgnie po Kryształową Kulę? Jednym z faworytów do zwycięstwa jest Sebastian Fabijański. Aktor, dla którego udział w show okazał się szansą na pokazanie siebie z zupełnie innej, prywatnej strony, przygotował na tę okazję coś wyjątkowego - nową piosenkę, do której zatańczy wraz z Julią Suryś.
Fabijański - nowa piosenka
Numer "Tylko tańcz" powstał już kilka tygodni temu, właściwie na początku przygody Sebastiana z parkietem "Tańca z gwiazdami". Aktor opowiedział nam o premierowym utworze, który wybrzmi w finale show, w mash-upie z jego singlem "Listopad".
Właśnie powstał piękny kawałek, tak myślę. To nie oda do Julii, to o czymś zupełnie innym. Mam takie marzenie. Jeżeli by się udało dotrzeć do finału, to chciałbym do tego utworu zatańczyć. Byłoby pięknie. Jest on tak naprawdę o tym, że mnie osobiście taniec przywraca do życia na wielu płaszczyznach. Historia zatoczyła koło, bo moja kariera zaczęła się od tańca, gdy grałem w serialu "Tancerze". (...) Tak jak wtedy ludzie bardzo polubili mnie za rolę, którą zagrałem, tak mam nadzieję, że ludzie polubią mnie, nie moja aktorstwo, tylko mnie za to, jaki jestem naprawdę - wyznał w rozmowie z Eską za kulisami 2. odcinka.
Jak widać, marzenia się spełniają, choć w tym przypadku lepiej napisać, że marzenia się spełnia. To w końcu efekt ciężkiej pracy Sebastiana i Julii.