Wyborowi reprezentanta Polski na Eurowizję zawsze towarzyszą wielkie emocje. W tym roku preselekcje przeprowadzono w bardzo chaotyczny, budzący niesmak wśród fanów konkursu sposób. Zaprezentowane w telewizji występy zostały wcześniej nagrane bez udziału publiczności, sam koncert trwał godzinę, a wyniki poznaliśmy dopiero w "Pytaniu na śniadanie". Bilet do Wiednia i możliwość reprezentowania Polski na Eurowizji 2026 otrzymała Alicja Szemplińska z piosenką "Pray". Wokalistka już w przeszłości otarła się o zaśpiewanie na eurowizyjnej scenie, wygrywając preselekcje w 2020 roku. Konkurs został jednak odwołany ze względu na pandemię, a rok później Telewizja Polska dokonała wewnętrznego wyboru, stawiając na Rafała Brzozowskiego. W 2023 roku Alicja ponownie stanęła do walki o spełnienie marzenia, jednak bezskutecznie. W nowym kawałku Szemplińska łączy nowoczesne brzmienia z R&B i rapem, którego do tej pory w historii Polski na Eurowizji było bardzo mało.
Raperzy na Eurowizji
Wielu fanów konkursu od dawna zastanawia się, dlaczego swoich sił w preselekcjach nie próbują topowi raperzy. W końcu rap od ponad dekady jest najpopularniejszym gatunkiem muzycznym w Polsce, co potwierdzają podsumowania serwisów cyfrowych, jak i listy sprzedażowe OLiS. Zapytaliśmy o to Sebastiana Fabijańskiego - aktora i muzyka, niegdyś śmielej działającego w gatunku rap.
Fabijański o Eurowizji
Sebastian Fabijański zaczynał karierę muzyczną jako raper. Ostatnie single muzyka są jednak utrzymane w zupełnie innym klimacie. Zapytany o to, dlaczego raperzy nie starają się o możliwość reprezentowania Polski na Eurowizji, mimo że rap stanowi najlepszą wizytówkę naszego rynku muzycznego, artysta wskazał na kilka powodów, które - jego zdaniem - mogą mieć na to wpływ.
Być może to jest przestrzeń bardziej dla popu, a nie dla estetyki rapowej? Może to też kwestia tego, że na Eurowizji trzeba śpiewać i raczej nie jest zbyt mile widziane używanie autotune'a, a jednak raperzy, śpiewając - nie oceniając tego, tylko stwierdzając fakt - bardzo często go używają. Wydaje mi się, że jednak chyba Eurowizja jest o śpiewaniu, a nie o samym utworze muzycznym, ale nie śledzę tego jakoś tego szczególnie, nie oglądam, więc nie wiem, co tam jest i jak to wygląda, ale może jest właśnie tak, jak powiedziałem - powiedział w rozmowie z Eską.