Spis treści
Pożegnanie Izabelli Cywińskiej. Jedne z ostatnich chwil publicznych Michałowskiego
Janusz Michałowski przez dziesięciolecia zapisał się w historii polskiej kinematografii, telewizji i teatru jako wybitny artysta. Mimo wcześniejszej ogromnej aktywności scenicznej, w późniejszym okresie swojego życia z rzadka pokazywał się na wydarzeniach publicznych. Ostatni czas przed śmiercią skoncentrował wyłącznie na najbliższej rodzinie, ograniczając oficjalne wyjścia niemal do zera. Jednym z najbardziej przejmujących i kluczowych momentów w tym czasie było jego pojawienie się na pożegnaniu Izabelli Cywińskiej – cenionej reżyserki, dawnej szefowej resortu kultury oraz wieloletniej ukochanej aktora.
Zobacz też: Nie żyje Janusz Michałowski. Jego role przeszły do historii
Wzruszające kadry z Januszem Michałowskim. Zjawił się na wózku
Uroczystości żałobne miały miejsce w stołecznym Kościele Środowisk Twórczych zlokalizowanym przy Placu Teatralnym. Wśród osób towarzyszących zmarłej w ostatniej drodze znalazło się mnóstwo osobistości związanych ze światem filmu, polityki i kultury. Pojawili się tam przedstawiciele mediów, reżyserzy, aktorzy oraz osoby pełniące ważne funkcje w życiu publicznym.
To jednak Janusz Michałowski przykuł uwagę wszystkich zgromadzonych. Mimo podeszłego wieku i wyraźnych problemów zdrowotnych zdecydował się on osobiście uczestniczyć w pożegnaniu ukochanej żony. Na miejsce ceremonii przywieziono go na wózku inwalidzkim, a z powodu panującego wówczas siarczystego mrozu, aktor był dokładnie owinięty kocem.
Zgromadzeni ze smutkiem i wzruszeniem patrzyli na obecność artysty, który pomimo fizycznych ograniczeń, towarzyszył żonie w jej ostatniej drodze. Przed wejściem do świątyni przyjmował on wyrazy współczucia i otuchy od bliskich i znajomych, którzy zjawili się, aby uczcić pamięć znanej reżyserki.
Zaraz po nabożeństwie żałobnym prochy Izabelli Cywińskiej przewieziono na Powązki Wojskowe w Warszawie, gdzie reżyserka spoczęła w słynnej Alei Zasłużonych. Ten wyjątkowo smutny moment był jednym z najboleśniejszych ciosów w życiu owdowiałego aktora. Zdjęcia zrobione w trakcie tamtych smutnych wydarzeń okazały się jednymi z ostatnich ujęć artysty w sferze publicznej.
Choć Janusz Michałowski zostawił po sobie bogaty dorobek artystyczny w postaci ról w znanych filmach, serialach i na deskach teatralnych, to właśnie te poruszające zdjęcia z pogrzebu dla wielu fanów pozostaną jednym z najsilniejszych wspomnień o wielkim aktorze.
Zobacz też: Wstrząsający widok na pogrzebie. Schorowany aktor "Plebanii" pożegnał ukochaną żonę