Spis treści
Historyczny wynik Pauliny Gałązki w "Tańcu z Gwiazdami"
Trzecia odsłona "Tańca z Gwiazdami" zagwarantowała telewidzom potężną dawkę wrażeń. Bezdyskusyjnie najważniejszym punktem programu okazał się popis Pauliny Gałązki. Tancerze zaprezentowali układ, który wywołał zachwyt u sędziów i osób zgromadzonych na widowni. Zgarnęli komplet punktów i otrzymali owacje na stojąco. Takie sytuacje należą do rzadkości, przez co wielu obserwatorów uznaje to za przełomowy moment obecnego sezonu.
Zobacz też: Nieukończone studia, ale i doktoraty. Sprawdzamy wykształcenie uczestników "Tańca z Gwiazdami 18"
Wsparcie znanych przyjaciółek dla Pauliny Gałązki
Wyjątkowy klimat w studiu potęgował fakt, że Paulina Gałązka otrzymała gigantyczne wsparcie od bliskich osób z show-biznesu. Wśród publiczności zasiadła między innymi Vanessa Aleksander, wręczając aktorce bukiet kwiatów. Tydzień wcześniej kciuki za nią trzymała z kolei Agata Kulesza. Główna zainteresowana nie ukrywała, że obecność znajomych na żywo mocno ją rozczuliła.
„Naprawdę, Vanessa mnie tak wzruszyła… To było coś tak pięknego, cudownego. Absolutnie bardzo się wzruszyłam. Jestem im ogromnie wdzięczna za wsparcie i podziwiałam też jej tańce z Michałem” - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".
Aktorka przyznała, że doping przyjaciół ze świata sztuki dodaje jej skrzydeł, choć potęguje też natężenie emocji. Z uwagi na gigantyczny stres towarzyszący każdemu wyjściu na parkiet, tego typu wyrazy sympatii są dla niej bezcenne.
Z kim zatańczy Paulina Gałązka w odcinku rodzinnym?
Zbliżająca się, rodzinna odsłona show to dla Pauliny Gałązki szansa na ukazanie jeszcze głębszych, osobistych uczuć. Jej taneczną partnerką zostanie bardzo ważna osoba - mama.
Zobacz też: Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino zabierają głos po szokującym odpadnięciu z "Tańca z Gwiazdami"
„Zobaczymy moją mamę. Mam nadzieję, że będzie się z nami dobrze bawiła przez ten tydzień” - zdradziła aktorka.
Występ na żywo przed kamerami to dla jej rodzicielki ogromne wyzwanie. Gwiazda przyznała, że proces przekonywania mamy do udziału trwał dość długo.
„Boi się absolutnie. Już tyle razy mnie namawiała, żebym wzięła kogoś innego. Ale ja bardzo ją proszę, żeby to była właśnie ona” - wyznała z uśmiechem Paulina.