Światła na planie zgasły, a kurtyna opadła definitywnie. W piątek media obiegła niezwykle smutna informacja o śmierci Bożeny Dykiel. To ogromny cios dla fanów i całej branży filmowej, która straciła jedną ze swoich najbardziej wyrazistych postaci. Aktorka przez dekady czarowała nas swoim talentem, tworząc kreacje, które na zawsze zapisały się w historii polskiej kinematografii. Największą sympatię widzów zdobyła jako Maria Zięba w serialu "Na Wspólnej", gdzie przez lata budowała postać pełną ciepła i autentyczności. Choć ostatni raz widzieliśmy ją na ekranie w kwietniu ubiegłego roku, pamięć o jej charyzmie i profesjonalizmie pozostanie żywa.
Zobacz też: Nie bała się wywołać skandalu! Bożena Dykiel i jej najsłynniejsze kontrowersje
Mieczysław Hryniewicz w rozpaczy po śmierci serialowej żony
Odejście artystki poruszyło wiele serc, ale dla jednej osoby jest to strata szczególna. Mieczysław Hryniewicz, który przez lata partnerował gwieździe na planie jako jej serialowy mąż, zabrał głos w dniu jej pożegnania. Aktor nie ukrywał łez i głębokiego wzruszenia. Podkreślał, że choć gwiazda była tytanem pracy i profesjonalistką w każdym calu, to właśnie ona wprowadzała na planie wyjątkową, niemal rodzinną atmosferę. Jej obecność była dla niego źródłem inspiracji i siły przez niemal całe zawodowe życie. Dla Hryniewicza to nie tylko koniec pewnego etapu kariery, ale przede wszystkim bolesny cios osobisty.
Zobacz też: Kultowa gwiazda odeszła! Archiwalne zdjęcia Bożeny Dykiel z młodości obiegły sieć
"Dla mnie to straszny dzień i straszne przeżycie, chciałem pokłonić się w smutku Ryszardowi, mężowi Bożeny i córkom Marysi i Zosi. (...) Myśmy się znali od 1969 roku. Ona była słońcem na egzaminie na Akademii Teatralnej, pani Bożena Dykiel, taka piękna blondynka. I teraz to słońce dla mnie zgasło, zostały dla mnie tylko miłe wspomnienia i piękne chwile, które razem przeżyliśmy" - powiedział aktor na antenie TVN24.