Michael Kearns nie żyje. Aktor "Beverly Hills, 90210" zmarł w wieku 76 lat

Nie żyje Michael Kearns. Amerykański aktor, reżyser i dramaturg, znany z ról w popularnych produkcjach telewizyjnych, odszedł w wieku 76 lat w Los Angeles. Przez całe życie artysta aktywnie angażował się w walkę o prawa społeczności LGBTQ+ i przeciwstawiał się stygmatyzacji osób zakażonych wirusem HIV.

Aktor Michael Kearns na dwóch czarno-białych zdjęciach. O śmierci artysty przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: michaelkearns1234/ Instagram

Michael Kearns nie żyje. Walczył o prawa LGBTQ+ i przełamywał tabu

Michael Kearns na stałe zapisał się w historii nie tylko dzięki swoim dokonaniom artystycznym, ale także za sprawą ogromnej odwagi cywilnej. W czasach, gdy coming out mógł oznaczać koniec kariery w Hollywood, postanowił otwarcie przyznać się do swojej orientacji homoseksualnej. Nie zważał na potencjalne ryzyko zawodowe i nigdy nie zamierzał ukrywać przed światem swojej tożsamości, walcząc z panującymi uprzedzeniami.

Zobacz też: Bogumiła Wander skończyłaby 83 lata. Niestety, zmarła ponad 2 lata temu. Tak wyglądała na ostatnich zdjęciach!

Sonda
Wierzysz w życie po śmierci?

Aktor z "Beverly Hills, 90210" odszedł w wieku 76 lat

Publiczność zapamiętała go głównie z ról w kultowych produkcjach, takich jak "Beverly Hills, 90210", "Twarz w twarz ze śmiercią" oraz "Moje przyjęcie". Jego działalność artystyczna była jednak znacznie szersza i obejmowała również reżyserię oraz pisanie sztuk teatralnych. W amerykańskiej przestrzeni kulturalnej był niezwykle ważnym orędownikiem równości, konsekwentnie wykorzystującym swoją popularność, by nagłaśniać problemy mniejszości narażonych na wykluczenie ze społeczeństwa.

Jednym z przełomowych momentów w życiorysie Kearnsa był 1991 rok, kiedy to zdecydował się publicznie wyznać, że jest zakażony wirusem HIV. Zrobił to zaledwie kilka dni po śmierci swojego kolegi po fachu, Brada Davisa. Wówczas obawy przed odrzuceniem społecznym sprawiały, że temat ten stanowił silne tabu.

Zobacz też: Wiemy, gdzie zostanie pochowany Przemysław Branny. Tak oddadzą mu hołd

Dla amerykańskiego aktora milczenie w obliczu choroby stanowiło jedynie czynnik pogłębiający stygmatyzację i krzywdzący strach. Z tego powodu jego publiczne oświadczenie o chorobie miało na celu nie tylko zrzucenie ciężaru z własnych barków, lecz przede wszystkim dodanie odwagi wszystkim tym, którzy bali się ujawnić swoją diagnozę przed bliskimi i otoczeniem.

Teatr był nieodłączną i niezwykle istotną częścią aktywności Kearnsa. W 1986 roku zajął się reżyserią sztuki "Jerker", przedstawiającej losy dwóch mężczyzn budujących więź poprzez rozmowy telefoniczne. Dzieło to wywołało spore kontrowersje, stając się zalążkiem debaty publicznej na temat cenzury i obrazu osób homoseksualnych w kulturze. Sam twórca głośno podkreślał istnienie rażących podwójnych standardów, wskazując, że wątki miłosne dotyczące par heteroseksualnych nie spotykają się z równie ostrymi reakcjami i krytyką.

Aktor poświęcał również wiele czasu na działalność społeczną. Był współzałożycielem organizacji Artists Confronting AIDS i stał na czele artystycznego Celebration Theatre. Utworzył również kolektyw QueerWise, którego celem była popularyzacja kultury słowa mówionego. Jego niestrudzone wysiłki zostały uhonorowane wieloma nagrodami, wśród których znalazły się Robert Chesley Playwriting Award oraz wyróżnienie Victory Award, wręczane przez organizację Gay & Lesbian Victory Fund.

Zobacz też: Nie żyje Eva Marie Saint. Miała 102 lata! Za młodu była jedną z najpiękniejszych gwiazd ekranu

Jubileuszowa gala Komitetu Powązkowskiego. Cmentarne anegdoty kwestujących gwiazd. Niezapomniani

ROLKI