Przed nami wielki finał jubileuszowej edycji "Tańca z gwiazdami". Emocje budzą jednak nie tylko wyniki tanecznego show, ale również zamieszanie wokół biorących udział w nim par. 30. odsłona programu od początku zaskakuje nieoczekiwanymi obrotami akcji. Kiedy wydawać by się mogło, że nikt nie przebije Ewy Minge, która żegnając się z parkietem jako pierwsza, oskarżyła Rafała Maseraka o ośmieszenie jej poprzez odtworzenie figury z choreografii, chłodem powiało również po odpadnięciu Marcina Rogacewicza i Agnieszki Kaczorowskiej. Tancerka wygłosiła pełną emocji przemowę o hejcie. Jak można było zauważyć na nagraniach zza kulis, para nie pożegnała się też z pozostałymi uczestnikami show.
Mimo że odpadnięcie Marcina i Agnieszki przebiegło w atmosferze skandalu, para nie zrezygnowała z udziału w wielkim finale, w którym ponownie na parkiecie zaprezentują się wszyscy uczestnicy 30. edycji "TzG". Zakochani byli obecni na próbach. Atmosfera zdaje się być jednak napięta. Późnym wieczorem w czwartek Marcin Rogacewicz zamieścił w sieci post, w którym oskarżył kolegów i koleżanki z programu o mowę nienawiści.
Marcin Rogacewicz o hejcie
Pod wieczór, w dniu, w którym odbywały się próby do finałowego odcinka, kilkoro uczestników połączyło się na instagramowym live. Gdy padło pytanie, gdzie są Agnieszka i Marcin, Tomasz Karolak wypalił, że "w d*pie". Nie zabrakło też nawiązań do Kaczorowskiej i jej linii perfum. Czy za kulisami wydarzyło się coś jeszcze, o czym nie wiemy? Marcin Rogacewicz odniósł się do zachowania kolegów i koleżanek z parkietu w emocjonalnym poście.
Bardzo długo milczałem patrząc na to wszystko co się dzieje "od środka". Obserwując i doświadczając ogromnego hejtu milczałem dalej i robiłem swoje, jak to ja. Jestem twardy. Ponieważ wiem, że prawda zawsze się obroni sama i prędzej czy później wyjdzie na jaw. Tak się właśnie stało. Jesteście świadkami nieprawdopodobnego - jawnego już hejtu z imienia i nazwiska przeciwko nam, hejtu wśród uczestników i tancerzy tej "wyjątkowej, jubileuszowej" edycji. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć co zobaczyłem i usłyszałem! Poza tym co zostało wypowiedziane, mowa ciała mówi już wszystko.
Brakuje mi słów by opisać uczucie, którego doświadczyłem widząc co robią "koleżanki i koledzy". Nie umiem i nigdy nie umiałem o nikim myśleć źle. I wszystkim ( przede wszystkim Wam ) życzę wszystkiego dobrego z całego serca. Bądźcie dla siebie dobrzy - szczególnie w tych trudnych czasach! - napisał.