Dlaczego jest tylko 8 finalistów preselekcji do Eurowizji 2026? Fani grzmią po ogłoszeniu listy

2026-01-15 15:35

14 stycznia Telewizja Polska poinformowała, kto weźmie udział w finale polskich preselekcji do Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Mimo że spodziewano się dziesiątki wykonawców, to jednak na liście widnieje osiem nazwisk. Dlaczego? Fani nie kryją swojej krytyki wobec tego składu. Eurowizja 2026 odbędzie się w Wiedniu, w dniach 12, 14 i 16 maja.

O tym, kto będzie następcą Justyny Steczkowskiej, zdecydują telewidzowie podczas finału polskich preselekcji. Emocje po ogłoszeniu listy finalistów nie zdążyły jeszcze opaść, kiedy do mediów przedostała się wiadomość o planowanej zmianie formy konkursu. Zamiast koncertu na żywo przewidywanego na 14 lutego, dopiero 7 marca mamy zobaczyć nagrane z wyprzedzeniem występy. Wiele osób zastanawia się jednak, dlaczego w preselekcjach uczestniczy tylko 8 piosenek, choć miało ich być więcej.

Justyna Steczkowska | Wywiad Sylwester

Polskie preselekcje do Eurowizji 2026 - dlaczego uczestniczy w nich tylko 8 osób?

Ogłoszony jesienią regulamin konkursu przewidywał, że konkursowe jury najpierw wybierze 20 najlepszych propozycji spośród wszystkich zgłoszeń, a potem - po przesłuchaniach uczestników na żywo - wskaże 10 finalistów oraz 2 wykonawców rezerwowych.

Tak się rzeczywiście stało, jednak ostatecznie doszło do rezygnacji artystów z dalszego udziału. Jak udało się nam ustalić, na pierwotnej liście finalistów znajdowała się Mery Spolsky z numerem "Kocham Polskę", pochodzącym z jej najnowszej płyty. Wokalistka poinformowała w grudniu, że nie weźmie udziału w castingu, powołując się na kontrowersje związane z udziałem Izraela w Eurowizji. I tak trafiła jednak do stawki finałowej. Z kolei w ostatniej chwili z tego samego powodu z występu w preselekcjach zrezygnowała Karolina Czarnecka, artystka znana z hitu "Hera Koka Hasz LSD".

Zgodnie z procedurą, ich miejsca miały przypaść uczestnikom rezerwowym. Pierwsza na tej liście wokalistka Hela Me Ry napisała w mediach społecznościowych, że dowiedziała się o tym tuż przed ogłoszeniem stawki i również odmówiła udziału z powodów światopoglądowych. Propozycję występu odrzucił także Norbert Wronka, drugi artysta rezerwowy. Na swojej instagramowej relacji opublikował flagę Palestyny i utwór "Freedom" z repertuaru Beyonce. W ten sposób z grona 10 finalistów i 2 artystów rezerwowych pozostało tylko 8 osób.

Eurowizja 2026 - to oni wystąpią w preselekcjach. Będą dzikie karty?

Ogłoszona przez Telewizję Polską stawka polskich preselekcji do Wiednia jest następująca:

  1. Aleksandra Antoniak - "Don't you try"
  2. Basia Giewont - "Zimna woda"
  3. Stasiek Kukulski - "This too shall pass"
  4. Anastazja Maciąg - "Wild child"
  5. Piotr Pręgowski - "Parawany tango"
  6. Jeremi Sikorski - "Cienie przeszłości"
  7. Karolina Szczurowska - "Nie bój się"
  8. Alicja Szemplińska - "Pray"

Fani wielu wyeliminowanych artystów, a także gwiazd spoza zgłoszeń do preselekcji, liczą na dodanie do skróconej listy uczestników przynajmniej dwóch piosenek. Sporym poparciem pod kątem tzw. "karty uczestnictwa" cieszy się chociażby Sonia Maselik, ubiegłoroczna finalistka. Z kolei w mediach spekuluje się, że TVP chciałoby "uratować preselekcje" zaproszeniem do udziału Michała Szpaka i Marcina Maciejczaka. Jak udało się nam nieoficjalnie ustalić, ten drugi artysta - zwycięzca "The Voice Kids" - nie jest jednak zainteresowany tegoroczną Eurowizją. Zgodnie z regulaminem, TVP ma prawo przyznania od 1 do 3 "kart uczestnictwa" najpóźniej na tydzień przed finałem.