O tym, kto będzie następcą Justyny Steczkowskiej, zdecydują telewidzowie podczas finału polskich preselekcji. Emocje po ogłoszeniu listy finalistów nie zdążyły jeszcze opaść, kiedy do mediów przedostała się wiadomość o planowanej zmianie formy konkursu. Zamiast koncertu na żywo przewidywanego na 14 lutego, dopiero 7 marca mamy zobaczyć nagrane z wyprzedzeniem występy. Wiele osób zastanawia się jednak, dlaczego w preselekcjach uczestniczy tylko 8 piosenek, choć miało ich być więcej.
Polskie preselekcje do Eurowizji 2026 - dlaczego uczestniczy w nich tylko 8 osób?
Ogłoszony jesienią regulamin konkursu przewidywał, że konkursowe jury najpierw wybierze 20 najlepszych propozycji spośród wszystkich zgłoszeń, a potem - po przesłuchaniach uczestników na żywo - wskaże 10 finalistów oraz 2 wykonawców rezerwowych.
Tak się rzeczywiście stało, jednak ostatecznie doszło do rezygnacji artystów z dalszego udziału. Jak udało się nam ustalić, na pierwotnej liście finalistów znajdowała się Mery Spolsky z numerem "Kocham Polskę", pochodzącym z jej najnowszej płyty. Wokalistka poinformowała w grudniu, że nie weźmie udziału w castingu, powołując się na kontrowersje związane z udziałem Izraela w Eurowizji. I tak trafiła jednak do stawki finałowej. Z kolei w ostatniej chwili z tego samego powodu z występu w preselekcjach zrezygnowała Karolina Czarnecka, artystka znana z hitu "Hera Koka Hasz LSD".
Zgodnie z procedurą, ich miejsca miały przypaść uczestnikom rezerwowym. Pierwsza na tej liście wokalistka Hela Me Ry napisała w mediach społecznościowych, że dowiedziała się o tym tuż przed ogłoszeniem stawki i również odmówiła udziału z powodów światopoglądowych. Propozycję występu odrzucił także Norbert Wronka, drugi artysta rezerwowy. Na swojej instagramowej relacji opublikował flagę Palestyny i utwór "Freedom" z repertuaru Beyonce. W ten sposób z grona 10 finalistów i 2 artystów rezerwowych pozostało tylko 8 osób.
Eurowizja 2026 - to oni wystąpią w preselekcjach. Będą dzikie karty?
Ogłoszona przez Telewizję Polską stawka polskich preselekcji do Wiednia jest następująca:
- Aleksandra Antoniak - "Don't you try"
- Basia Giewont - "Zimna woda"
- Stasiek Kukulski - "This too shall pass"
- Anastazja Maciąg - "Wild child"
- Piotr Pręgowski - "Parawany tango"
- Jeremi Sikorski - "Cienie przeszłości"
- Karolina Szczurowska - "Nie bój się"
- Alicja Szemplińska - "Pray"
Fani wielu wyeliminowanych artystów, a także gwiazd spoza zgłoszeń do preselekcji, liczą na dodanie do skróconej listy uczestników przynajmniej dwóch piosenek. Sporym poparciem pod kątem tzw. "karty uczestnictwa" cieszy się chociażby Sonia Maselik, ubiegłoroczna finalistka. Z kolei w mediach spekuluje się, że TVP chciałoby "uratować preselekcje" zaproszeniem do udziału Michała Szpaka i Marcina Maciejczaka. Jak udało się nam nieoficjalnie ustalić, ten drugi artysta - zwycięzca "The Voice Kids" - nie jest jednak zainteresowany tegoroczną Eurowizją. Zgodnie z regulaminem, TVP ma prawo przyznania od 1 do 3 "kart uczestnictwa" najpóźniej na tydzień przed finałem.