Małgorzata Ostrowska-Królikowska zdradza przyczynę śmierci męża. To nie był tętniak

2026-01-07 11:23

W lutym 2020 roku media obiegła przykra wiadomość o odejściu cenionego aktora. Paweł Królikowski zmarł w wieku zaledwie 58 lat. Jego żona, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, zabrała ostatnio głos na temat choroby i śmierci męża. Okazało się, że informacje o jego tętniaku nie były prawdą, a artysta w rzeczywistości zmagał się z nowotworem.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska zdradza przyczynę śmierci męża. To nie był tętniak

i

Autor: AKPA

Śmierć Pawła Królikowskiego wstrząsnęła całą Polską. Aktor znany między innymi z serialu "Ranczo" odszedł w wieku 58 lat po poważnej chorobie. W najnowszym wywiadzie Małgorzata Ostrowska-Królikowska ujawniła prawdziwą przyczynę jego śmierci, dementując medialne doniesienia o tętniaku.

Doda | Wywiad Sylwester

Paweł Królikowski zmarł w 2020 roku

Ceniony aktor, a także juror w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", odszedł w lutym 2020 roku, w wieku 58 lat. Przykra informacja była szokiem w świecie polskiego show biznesu, jednak w poprzednich latach Paweł Królikowski miał problemy zdrowotne. Przeszedł operację wycięcia tętniaka i właśnie tę chorobę media przytaczały jako przyczynę jego przedwczesnej śmierci.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska sprostowała informacje o mężu. Na to chorował

Po niespełna sześciu latach głos zabrała wdowa po serialowym Kusym, aktorka Małgorzata Ostrowska-Królikowska. W audycji "Kobiety Rakiety" powiedziała ona, że informacje o tętniaku nie były prawdziwe. Królikowski zmarł na nowotwór mózgu, na który chorował w ostatnim okresie życia.

"Nie, to nie była prawda. To media tak pisały. Paweł miał glejaka. Nie umarł z powodu tętniaka" - powiedziała.

Znana widzom "Klanu" aktorka dodała, że mąż odpowiedzialnie zadbał o ważne sprawy w trakcie choroby, przygotowując najbliższych na przyszłość po jego odejściu. Dla dzieci Królikowskich bezcenna była możliwość spędzenia czasu z tatą. Z kolei sama Małgorzata Ostrowska-Królikowska przyznała, że początkowo w trudnych chwilach skupiła się na opiece nad rodziną, a dopiero po upływie czasu zaczęła w pełni przechodzić żałobę.

"Paweł był mądrym człowiekiem i nie zostawił mnie samej, takiej niepotrafiącej nic samodzielnie zrobić. Przygotował mnie na życie bez niego" - wyznała.