Maks Tachasiuk wydał debiutancki album "WIEJE". Muzyk szczerze opowiada o zmianach w swoim życiu

2026-04-23 9:20

Maks Tachasiuk wydał swój pierwszy album zatytułowany "WIEJE", który jest owocem kilkunastu miesięcy intensywnej pracy. Wokalista w rozmowie z Michałem Hanczakiem opowiedział o morskich inspiracjach oraz o tym, jak koncerty wpłynęły na jego pewność siebie. Twórca przyznał, że niektóre utwory na płycie powstały nawet kilka lat temu i musiały poczekać na swój idealny moment.

Maks Tachasiuk

i

Autor: AKPA Maks Tachasiuk podczas koncertu "Debiuty" na KFPP w Opolu.

Maks Tachasiuk wydał debiutancką płytę "WIEJE". Inspiracją było morze i wiatr

Po ponad roku od premiery swojego pierwszego singla pod tytułem "Psy", Maks Tachasiuk wraca z pełnym albumem. Płyta nosi tytuł "WIEJE" i jest mocno osadzona w klimatach bliskich artyście, który na co dzień mieszka w Trójmieście. Wokalista przyznaje, że morze i spacery wzdłuż brzegu mają dla niego ogromne znaczenie, co bezpośrednio przełożyło się na teksty piosenek i klimat całego krążka.

Ja się czuję całkiem związany z tym żywiołem, w sensie z tym zbiornikiem wodnym, z którym obcuję. Ma to jakiś taki element medytacyjny. Ja mieszkałem bardzo blisko, teraz trochę dalej, ale mieszkałem bardzo blisko w ogóle samej linii brzegowej przez pierwsze dwa lata studiów, czyli jeszcze całkiem niedawno. I zdarzało mi się rzeczywiście udać na taki spacer, troszeczkę pomedytować nad taflą. Ma to duży terapeutyczny walor, ale też inspirujący właśnie. [...] Bardzo się czuję z tym związany. No i też wiatr - powiedział Maks Tachasiuk w Radiu Eska.

Wiatr pojawia się w tytule nie bez powodu. Dla muzyka jest on symbolem wyzwań, z którymi mierzy się na co dzień, ale też siłą, która pcha go do przodu w rozwoju zawodowym. Wokalista podkreśla, że kontakt z naturą pomaga mu w pisaniu tekstów, a wiele pomysłów na zdjęcia czy okładki zrodziło się podczas zwykłych chwil spędzonych na plaży w Sopocie.

Nowy album Maksa Tachasiuka to spójna historia. Niektóre piosenki czekały latami

Wokalista postawił na to, aby jego debiut nie był tylko zbiorem znanych już singli, ale przemyślaną opowieścią. Z tego powodu na krążku nie znalazły się wszystkie utwory, które muzyk wydał w ciągu ostatniego roku. Proces układania piosenek w odpowiedniej kolejności był dla niego kluczowy, by słuchacz mógł przejść przez pewną emocjonalną drogę. Co ciekawe, na płycie znalazł się utwór, który powstał długo przed oficjalnym rozpoczęciem kariery.

Piosenka "Nigdy się nie starzej", na przykład, wydaje mi się, że powstała jakieś 5 lat temu, w takiej swojej pierwszej, prymitywnej formie, pod wpływem ogromnych emocji, które mną wtedy targały, tak się wylała ze mnie w jeden wieczór i w zasadzie napisałem ją jako bardzo młody, niedoświadczony jeszcze muzyk, ale jakoś tak została ze mną przez te, wydaje mi się, że dobrze mówię, chyba 5 lat, w każdym razie bardzo długo. I bardzo mi zależało, żeby kiedyś się nią podzielić z słuchaczami - wyjaśnił wokalista.

Stare pomysły musiały zostać odświeżone, aby pasowały do nowoczesnego brzmienia reszty materiału. Praca nad końcowym etapem albumu przypominała układanie puzzli, gdzie ostatnie elementy wskakiwały na swoje miejsce tuż przed zamknięciem całości w studiu. Maks Tachasiuk przyznał, że musiał też zrezygnować z niektórych piosenek, do których był bardzo przywiązany, ponieważ nie pasowały one do wizji jego współpracowników i zespołu.

Maks Tachasiuk o sukcesie i nagrodzie Bestsellery Empiku. Jak zmienił się w rok?

Ostatni rok był dla twórcy przełomowy nie tylko ze względu na wydanie płyty. Maks Tachasiuk zdobył statuetkę Bestsellery Empiku w kategorii Odkrycie Roku, co potwierdziło jego silną pozycję na polskiej scenie. Muzyk podkreśla, że przez ten czas stał się bardziej pewny siebie, a kluczowym elementem było stworzenie stałego zespołu, z którym może teraz występować na koncertach i dużych festiwalach.

Dowiedziałem się wielu rzeczy o sobie. Sam proces pisania tej płyty był fajną autorefleksją. Szukanie takich raczej nienajmilszych rzeczy, z którymi się mierzę na co dzień. Do tego też nawiązuje tytuł płyty. Właśnie ten wiatr jako takie coś, co jest naprzeciwko mnie. Muzycznie oczywiście tyle się wydarzyło. Jestem dużo bardziej doświadczony, przynajmniej czuję się dużo bardziej doświadczonym muzykiem niż byłem rok temu, kiedy zaczynaliśmy ten cykl wydawniczy, który w końcu doprowadził do płyty. Bardzo dużo pokoncertowaliśmy, w ogóle stworzyliśmy zespół od tego czasu - wspomniał Maks Tachasiuk.

Artysta nie ukrywa, że występy przed dużą publicznością, jak te w Opolu czy na Next Fest, były dla niego ważną szkołą przetrwania. Teraz, z gotowym materiałem i wsparciem zaprzyjaźnionych muzyków, planuje pojawić się w wielu polskich miastach. Maks Tachasiuk chce, aby jego muzyka docierała do ludzi przede wszystkim na żywo, bo to wtedy emocje zawarte w piosenkach są najbardziej autentyczne i najlepiej trafiają do odbiorców.

Radio ESKA Google News

Kwaśniewska jedną z autorek nowego hitu Dody [GALERIA]

Doda apeluje do ludzi, żeby angażowali się w akcje charytatywne. Zezłościła się!