Kuba Szmajkowski ma dopiero 23 lata, a już świętuje 8. rok w branży. Wokalista debiutował w programie "The Voice Kids", w tej samej edycji, co Roksana Węgiel, a po zakończeniu przygody w show działał w boysbandzie 4Dreamers. Po rozwiązaniu grupy Szmajkowski rozpoczął karierę solową, trzykrotnie próbował swoich sił w preselekcjach do Eurowizji, a w tym roku planuje wydać debiutancki krążek. Materiał, nad którym pracował do tej pory, wylądował w koszu. Dzięki poznaniu swojego ukochanego, Emilio, Kuba zmienił podejście do tworzenia piosenek i postanowił stawiać na szczerość w przekazie. Poniżej prezentujemy stworzony przez niego artykuł.
Kuba Szmajkowski: Wyrzuciłem album do kosza
W marcu 2025 roku pojechałem do Sztokholmu, żeby kończyć swoją pierwszą płytę. Tam niespodziewanie poznałem miłość swojego życia i stwierdziłem, że wyrzucam całą płytę, którą stworzyłem, do kosza. Oczywiście w pierwszej chwili pomyślałem, ze jestem nienormalny i odbiła mi woda sodowa. W większości te piosenki, które powstały, były kierowane do płci żeńskiej. Poczułem, że jest to niezgodne ze mną i nie chcę już dłużej nikogo udawać. Pamiętam, że w drodze na lotnisko, gdy wracaliśmy do Polski z Emilio, puściłem mu jeden z moich ulubionych numerów, a on zapytał: "ale dlaczego ty to śpiewasz do dziewczyny, skoro wolisz chłopaków?". Wtedy poczułem totalną niezgodność z samym sobą. Oszukiwanie samego siebie jest najgorszym z możliwych scenariuszy.
Obecnie - z pełną świadomością, pełnym zobowiązaniem - zapowiadam debiutancką płytę, która ukaże się pod koniec tego roku. Jest to w pełni autentyczny materiał, z którego jestem dumny i nie mogę się doczekać, aż usłyszycie wszystkie kawałki i poznam wasze zdanie.