Krzysztof Gojdź rozwodzi się w Miami. Do sądu trafiła przedślubna intercyza

2026-06-15 15:27

Przed sądem w Miami toczy się obecnie postępowanie rozwodowe Krzysztofa Gojdzia. W dokumentacji sądowej dotyczącej rozstania popularnego lekarza z Marcinem Roznowskim pojawiło się pismo budzące spore emocje. Wśród dowodów znalazła się podpisana tuż przed ślubem intercyza. Zawarto w niej między innymi bardzo precyzyjne ustalenia na temat ewentualnego płacenia alimentów.

Wiadomo już dokładnie, jak wyglądają zapisy umowy majątkowej zawartej przez Krzysztofa Gojdzia jeszcze przed sformalizowaniem relacji. Ten ważny dokument bardzo precyzyjnie reguluje wszelkie kwestie finansowe. Wynika z niego wprost, że po ślubie całość zgromadzonego majątku pozostawała wyłączną własnością znanego lekarza, natomiast Marcin Roznowski stracił prawo do jakichkolwiek roszczeń w przypadku ewentualnej separacji lub rozstania. W całej sprawie najwięcej emocji budzi jednak specjalny punkt umowy odnoszący się do potencjalnego świadczenia alimentacyjnego.

Alimenty Krzysztofa Gojdzia zależały od stażu małżeństwa

Z dołączonej do sprawy dokumentacji wynika, że po ewentualnym rozwodzie znany lekarz musiałby przekazywać swojemu byłemu mężowi kwotę trzech tysięcy dolarów miesięcznie przez okrągły rok, o ile ich formalny związek trwałby minimum dziesięć lat. Ten konkretny warunek nie ma już jednak żadnego znaczenia dla obecnego postępowania. Jak można wyczytać z sądowych pism, pozew rozwodowy wpłynął do amerykańskiego sądu w lutym 2025 roku. Oznacza to, że małżeństwo zakończyło się oficjalnie po zaledwie sześciu latach od momentu jego zawarcia.

Redakcja dziennika Fakt postanowiła zapytać o kwestię umowy majątkowej samego zainteresowanego. Krzysztof Gojdź wprost potwierdził istnienie przedślubnego dokumentu. Lekarz zwrócił jednocześnie uwagę, że tego typu ustalenia prawne są za oceanem absolutnie standardową i powszechnie stosowaną procedurą.

Sonda
Uważasz, że warto korzystać z zabiegów medycyny estetycznej?

Krzysztof Gojdź ostro o relacji z Marcinem Roznowskim

Podczas kontaktu z prasą lekarz wypowiedział się także na temat zakończonej relacji z Marcinem Roznowskim. Mężczyzna zapewnia, że ten życiowy etap ma już dawno za sobą. W wywiadzie udzielonym tabloidowi padły niezwykle ostre oskarżenia. Znany ekspert medycyny estetycznej nazwał swojego dawnego życiowego partnera człowiekiem, który rzekomo miał w przeszłości wyrządzić mu bardzo poważne krzywdy.

Czytaj także: Córka Englerta plażuje na ulicy! Co ona ma w ustach?

„Niestety swego czasu, około siedmiu lat temu podpisałem w Stanach Zjednoczonych notarialny/akt małżeński. Mój stalker, wtedy asystent, żeby mógł otrzymać możliwość legalnego pobytu, pracy oraz zieloną kartę, musiał dysponować dokumentem poświadczającym zawarcie małżeństwa. Przed jego podpisaniem spisaliśmy intercyzę, co jest powszechną praktyką w Stanach.”

Sytuacja jest jednak o wiele bardziej napięta, ponieważ w dokumentach rozwodowych widnieje zapis dotyczący ewentualnych alimentów. Krzysztof Gojdź uściślił zasady działania tego mechanizmu. Zaznaczył, że finansowe wsparcie weszłoby w życie wyłącznie pod warunkiem osiągnięcia odpowiedniego stażu małżeńskiego.

Sprawdź również: Julia Wieniawa kusi zabójczą figurą w skąpym bikini! Takie wakacje kosztują fortunę!

„Zapis o alimentach, które w przypadku separacji, czy rozwodu, miałbym płacić p. Marcinowi przez rok, po 10 latach małżeństwa, jest standardowym punktem intercyzy w USA.”

Finał rozwodu Krzysztofa Gojdzia zaplanowano na lipiec

Całe sądowe postępowanie rozwodowe ma obecnie miejsce w amerykańskim mieście Miami. Według dostępnych ustaleń ostateczne zakończenie sprawy zaplanowano na końcówkę lipca 2026 roku.

„Rozwód nastąpi 30 lipca. Wpadajcie, może będzie szopka medialna. Wszystkie dowody na stalking są już dostarczone do sądu, więc podczas jednego posiedzenia będzie już rozwiązany ten akt małżeński. Nigdy w życiu nie popełnię już takiej pomyłki, że zaufam i pomogę komukolwiek. Ja temu człowiekowi bardzo pomogłem w życiu - jeżeli chodzi o edukację, o finanse, o pobyt w Stanach Zjednoczonych. Ale no każdy wybiera swoje życie. On wybrał życie jako męska p*******ka”

Powyższą deklarację doktor Krzysztof Gojdź wygłosił pod koniec maja 2026 roku.

Zobacz też: Wiemy, kto jeszcze wróci do nowego sezonu “Rancza”. Niektóre nazwiska was zaskoczą

Rutkowski i Gojdź przy piwku snują wspólne plany na przyszłość!