Spis treści
Amerykanin zagra o swój pierwszy tegoroczny tytuł
Rozstawiony z numerem trzecim Taylor Fritz awansował do finału po zaciętym spotkaniu ze swoim rodakiem. Amerykański zawodnik pokonał Brandona Nakashimę, kończąc mecz z wynikiem 6:3, 3:6, 6:3. Przedstawiciel gospodarzy i zarazem dziesiąty tenisista światowego rankingu zagra w niedzielę o pierwszy triumf w bieżącym roku. W tym sezonie już trzykrotnie meldował się w finałach, jednak w Dallas, Stuttgarcie oraz Halle musiał uznać wyższość rywali.
Dla dwudziestoośmioletniego gracza ze Stanów Zjednoczonych będzie to doskonała szansa na zdobycie jedenastego trofeum w profesjonalnej karierze. Zgodnie z oficjalnymi statystykami w sumie amerykański tenisista przegrał dwanaście finałowych pojedynków w dotychczasowych startach. Zawody rozgrywane na kortach twardych w stolicy USA to dla niego okazja na przełamanie złej passy. W drugiej rundzie tych zmagań wyeliminował reprezentanta Polski, Kamila Majchrzaka, wygrywając pewnie 6:3, 6:4.
Młody Hiszpan powalczy o drugie turniejowe zwycięstwo
Drugim uczestnikiem decydującego starcia został Rafael Jodar, który po niezwykle wyrównanym boju wyeliminował Chilijczyka Alejandro Tabilo. Półfinałowa batalia zakończyła się ostatecznie wynikiem 6:7 (6-8), 6:4, 6:4 na korzyść dziewiętnastoletniego gracza. Utalentowany tenisista i dwudziesty czwarty zawodnik na liście ATP ma już na swoim koncie jeden tegoroczny sukces. Na początku kwietnia triumfował w imprezie rangi 250 na kortach ziemnych w Marrakeszu.
Zwycięstwo odniesione w Maroku pozostaje jedynym pucharowym osiągnięciem w dotychczasowej karierze ambitnego reprezentanta Hiszpanii. Walka o mistrzowski puchar i niedzielny finał na amerykańskich kortach twardych będzie dla niego dopiero drugim takim występem w zawodowych rozgrywkach na najwyższym poziomie. W dotychczasowej bezpośredniej rywalizacji pomiędzy tymi zawodnikami Taylor Fritz prowadzi 1-0. Zwycięzca nadchodzącego meczu zdobędzie prestiżowe punkty i cenne trofeum.