Spis treści
Igrzyska w Los Angeles z krykietem
Krykiet wraca na igrzyska olimpijskie. Dyscyplina znajdzie się w programie igrzysk w 2028 roku, które odbędą się w Los Angeles. To strategiczny ruch Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), który chce otworzyć się na rynek indyjski i pozyskać nowych widzów.
Jedyny raz w historii krykiet zagościł na olimpiadzie w 1900 roku w Paryżu. Zagrały wtedy tylko dwie drużyny - Wielka Brytania pokonała Francję. W 2028 roku o medale powalczy po sześć zespołów w turniejach mężczyzn i kobiet.
Indie kluczem do sukcesu?
Indie, z populacją 1,477 miliarda ludzi, to globalna potęga w krykiecie. Rozwój dyscypliny napędza Indian Premier League (IPL), wyceniana na około 20 miliardów dolarów. Sezon 2026 w IPL przyciągnął 1,2 miliarda widzów.
MKOl widzi w krykiecie szansę na przyciągnięcie młodszej widowni. Prawie 50 procent fanów tej dyscypliny ma mniej niż 35 lat.
"Krykiet to jedna z najważniejszych dyscyplin sportu na świecie, których nie było dotychczas na igrzyskach. Jest bardzo silny na rynkach, na których można by powiedzieć, że dzisiejsze igrzyska olimpijskie nie zyskały tak dużego rozgłosu, jak w innych miejscach. Krykiet przyciągnie miliony widzów, którzy dotychczas niekoniecznie regularnie oglądali olimpijskie zmagania. To kompromis korzystny dla obu stron. Krykiet zyska możliwość lepszej ekspozycji, a z drugiej strony z pewnością wzmocni naszą atrakcyjność na rynkach, które są bardzo zainteresowane tym sportem, a czasami głównie nim" - powiedział dyrektor sportowy MKOl Pierre Ducrey w wywiadzie dla Reutersa.
"Ruch olimpijski obecnie patrzy, jakie dyscyplina będzie miała znaczenie i jaką rolę odegra na różnych rynkach. Krykiet może potencjalnie mieć ogromną rolę w napędzaniu tego rozwoju. To najszybciej rozwijający się sport drużynowy na świecie. To ogromna szansa dla ruchu olimpijskiego" - powiedział dyrektor generalny Międzynarodowej Rady Krykieta (ICC) Sanjog Gupta.
Nowy format T20
Rozgrywki w Los Angeles odbędą się w formacie Twenty20 (T20), w którym mecze trwają około trzech godzin. Tradycyjne, pięciodniowe spotkania testowe byłyby niepraktyczne. Format T20 pozwala na szybszą i bardziej widowiskową grę, co ułatwia transmisje telewizyjne.
Zainteresowanie prawami do transmisji igrzysk w 2028 roku w Indiach jest ogromne. Wartość kontraktu ma stanowić wielokrotność umowy na igrzyska w Paryżu w 2024 roku, wycenianej na około 30 milionów dolarów.
"Poza krótkim czasem gry, duża zmienność i międzynarodowy zasięg T20 sprawiły, że był on stworzony specjalnie na igrzyska. Minimalizuje on wszelkie ryzyka związane z transmisjami, możliwości uczestnictwa zostały znacząco rozszerzone, aby format stał się prawdziwym uściskiem dłoni krykieta ze światem. Jest globalny, bardziej dostępny i reprezentatywny. T20 spełnia wszystkie wymagania" - powiedział dyrektor generalny ICC.
Długa droga na igrzyska
Droga krykieta na igrzyska rozpoczęła się w 2007 roku, gdy dyscyplina zyskała tymczasowe uznanie MKOl. W 2010 roku MKOl oficjalnie uznał ICC. Przełomem były jednak reformy z 2014 roku, dające gospodarzom prawo do proponowania nowych dyscyplin.
Niewykluczone, że krykiet zostanie w programie igrzysk na dłużej. Olimpiada w 2032 roku odbędzie się w australijskim Brisbane, gdzie sport ten jest niezwykle popularny. Z kolei Indie są kandydatem do organizacji igrzysk w 2036 roku.
"Interesy poszczególnych federacji i MKOl czasami są zbieżne, a czasami nie. Minęło trochę czasu, zanim interesy Międzynarodowej Rady Krykieta, całego krykieta i ruchu olimpijskiego zbiegły się w bardziej znaczący sposób, co doprowadziło do dyskusji na temat programu na rok 2028. To długa podróż, ale powiedziałbym, że taka, która konsekwentnie zbliżała nasze organizacje, zainteresowania i interesy" - zaznaczył Ducrey.