Kanye West ze zablokowanym koncertem w Polsce
Występ Kanye Westa w naszym kraju oficjalnie przeszedł do historii, zanim w ogóle się rozpoczął. Zarządcy Stadionu Śląskiego opublikowali w mediach społecznościowych krótki komunikat, w którym poinformowali, że zaplanowane na 19 czerwca 2026 roku muzyczne show z udziałem Ye nie dojdzie do skutku ze względu na uwarunkowania formalno-prawne. Dziennikarze „Super Expressu” skontaktowali się z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego jeszcze zanim sprawa nabrała tak drastycznego obrotu. Marta Cienkowska zdradziła wówczas redakcji, że osobiście nakłaniała promotorów imprezy do wycofania się z tego kontrowersyjnego projektu.
ZOBACZ TAKŻE: Dlaczego świat chce upadku Kanye Westa? Oto jego największe skandale
Rząd mógł wydać zakaz wjazdu dla Westa
Przedstawicielka resortu kultury nie ukrywała na łamach „Super Expressu”, że w przypadku uporu ze strony organizatorów, państwo miało w zanadrzu znacznie bardziej radykalne środki. Możliwy był scenariusz, w którym wprowadzono by odgórny zakaz przekroczenia granicy dla amerykańskiego gwiazdora.
„Minister odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne może wydać zakaz wjazdu konkretnych osób do Polski. Ja na ten temat jeszcze z panem ministrem Kielbiskim nie rozmawiałam, dlatego, że liczę na to jednak, że organizatorzy koncertu pójdą po rozum do głowy i zdecydują się jednak na brak realizacji tego wydarzenia. Natomiast jestem przekonana o tym, że cały rząd stanie w obronie naszych polskich wartości, przeciwko propagowaniu ideologii neonazistowskiej” - mówiła jeszcze przed odwołaniem koncertu Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.