Justyna Steczkowska dopłaca do koncertów? Mówi o ważnym powodzie

Bycie gwiazdą ma swoją cenę, a często wymaga prawdziwej inwestycji, żeby zrobić jeszcze lepsze wrażenie. Niektórzy muzycy nie ukrywają, ile zarabiają na koncertach, ale nie każdy zdradza, czy zdarza mu się do nich dopłacać. Ostatnio głos zabrała Justyna Steczkowska. Piosenkarka wyjawiła, do którego show musiała dołożyć funduszy i dlaczego!

Bycie gwiazdą to nie tylko blask fleszy i uwielbienie, ale często także gigantyczne inwestycje finansowe. Choć wielu artystów zarabia krocie na koncertach, niewielu otwarcie mówi o tym, że do niektórych widowisk muszą... dokładać z własnej kieszeni. Ostatnio na ten temat wypowiedziała się Justyna Steczkowska, ujawniając, dlaczego i do którego ze swoich spektakularnych show musiała dopłacić.

To zresztą nie pierwszy raz, kiedy gwiazda otwarcie poruszyła tematów finansów. Wiele mówiło się chociażby o tym, jakiego budżetu wymagało zrobienie wielkiego show na Eurowizji w 2025 roku. Tym razem jednak chodzi o polski festiwal.

Justyna Steczkowska nie pochodzi z bogatej rodziny. Na co wydała pierwsze duże pieniądze?

Artystka od dzieciństwa rozwijała swój talent, dorastając w rodzinie o muzycznych tradycjach. Wspólnie z rodzicami, nauczycielami muzyki, i rodzeństwem dawała cenione w całej w Polsce występy, od czasu do czasu wyjeżdżając nawet poza granice PRL-u. Na co dzień jednak u Steczkowskich się nie przelewało. Nic dziwnego: przyszła gwiazda miała w domu ośmioro rodzeństwa - trzech braci i pięć sióstr.

Wychowanie tak licznego potomstwa wymagało z pewnością dużych nakładów finansowych i jak nie ukrywa sama Justyna Steczkowska - było bardziej priorytetowe od rzeczy materialnych. Ostatnio artystka wróciła do tego wspomnieniami w rozmowie z "Vivą!". Jak wyznała, pierwsze duże pieniądze, które zarobiła, przeznaczyła na remont rodzinnego domu.

"Moi rodzice... oczywiście, pierwsze pieniądze, które zarobiłam, to wyremontowałam im dach. [...] Nigdy za bardzo ich nie było stać na to, żeby ten dom zmienić tak, jakby chcieli. No bo mieli nas dziewięcioro i wiesz, ważni byliśmy my" - powiedziała.

Remont, który zaczął się od dachu, skończył się odświeżeniem całego domu. Szczególnie ważny był wymarzony przez mamę Steczkowskiej, panią Danutę, kominek.

Zobacz galerię: Tak zmieniała się Justyna Steczkowska. Dziś zachwyca tak samo jak 30 lat temu

Artystka wprost o koncertach. Do jednego dopłaciła 110%

W tej samej rozmowie Justyna Steczkowska zabrała głos w sprawie aktualnego podejścia do pieniędzy. Jak zdradziła, zdarza jej się nie zarabiać na własnych koncertach, gdyż - w miarę swoich możliwości - inwestuje w nie krocie, by osiągnąć spektakularny efekt. Jednym z takich show był jej występ podczas Łódź Summer Festival.

Efektowny koncert, zapewniony przez ekipę techniczną, której pracę trzeba przecież solidnie wynagrodzić, miał swoją cenę. Piosenkarka zdradziła "Vivie", że mimo otrzymanego honorarium, dopłaciła 110% tej kwoty do występu.

Gwiazda dba o fanów. Nie myśli tylko o pieniądzach

Piosenkarka nie inwestuje w występy tylko dla własnej satysfakcji z dobrze wykonanej pracy, ale przede wszystkim - robi to dla fanów. Szczerze przyznała, że często zdarza jej się nie zarobić pieniędzy na koncercie, ale za to jedno jest pewne: mimo upływu lat wciąż zarabia wielkie uznanie.

"Ja bardzo często dokładam pieniądze do koncertów, bo zależy mi na tym, żeby moi fani byli zachwyceni, żeby wiedzieli, że ja naprawdę ich kocham, że jak gdyby muzyka nie jest tym miejscem, w którym ja myślę przede wszystkim o zarabianiu pieniędzy" - wyznała Justyna Steczkowska.

Sonda
Jaka jest twoja ulubiona piosenka Justyny Steczkowskiej?
Justyna Steczkowska o relacji z najstarszym synem. Nigdy tego nie mówiła

Rolki