Julia Wieniawa szykuje trasę koncertową „Światło Cienie”. Na scenie pojawią się goście i nowe rekwizyty
Piosenkarka intensywnie pracuje nad powrotem na scenę. Trasa „Światło Cienie” ma być czymś więcej niż tylko zwykłym występem muzycznym. Julia Wieniawa, która swoje pierwsze kroki stawiała w musicalach, traktuje koncerty jak spektakle. Widzowie mogą spodziewać się dopracowanej fabuły, którą uzupełni głos lektora (voice-over) oraz skomplikowane układy taneczne. Artystka zapowiedziała, że na scenie pojawią się duże rekwizyty, a fani obecni na koncercie w warszawskim Torwarze mogą liczyć na występy gości specjalnych.
Wróciłam prosto z prób tanecznych, bo sobie przypominamy choreografie, które były na poprzedniej trasie. To jest trochę powtórka tego, co było, ale z update'ami. Tych update'ów będzie nawet więcej niż sądziłam. Także spodziewajcie się nowości, nowych choreografii, nowych wizuali, no i nowej muzyki. Na pewno "Dziś sobie dam", będzie na trasie. [...] Nowe całkowicie stroje. Będą przebiórki, obiecuję. Minimum trzy. Kacper, już tam, mój stylista i przyjaciel, główkuje nad strojami - powiedziała Julia Wieniawa w Radiu Eska
Przygotowania obejmują nie tylko naukę kroków, ale też dopracowanie technicznych aspektów show. Wokalistka przyznała, że podczas energicznych występów często dochodzi do drobnych wpadek, takich jak wypadający mikroport podczas akrobacji. Z tego powodu show musi być przećwiczone do perfekcji, by zespół mógł sprawnie reagować na nieprzewidziane sytuacje.
Jak Julia Wieniawa dba o formę przed występami? Gwiazda ogłosiła początek „daj se ery”
Występy trwające ponad półtorej godziny wymagają od wokalistki doskonałej kondycji fizycznej. Julia Wieniawa regularnie trenuje na siłowni, chodzi na pilates oraz ćwiczy głos pod okiem nowej trenerki wokalnej. Artystka podkreśla, że muzyka jest jej największą pasją, dlatego poświęca jej mnóstwo uwagi. Oprócz treningów gwiazda promuje teraz nową filozofię życia, którą nazywa „daj se erą”. Ma to być czas skupienia się na własnych potrzebach, odpoczynku i czułości dla samego siebie.
Oficjalnie ustanawiam, że kwiecień jest miesiącem dawania sobie przyjemności, czasu, troski, dbania o siebie. Ale też wiadomo, dać sobie można w różny sposób. Można sobie dać też iść w długą. Ale chodzi o jakiś taki balans i o to, żeby pamiętać o sobie. Bo my, zauważyłam, często skupiamy się na tym, na przykład mamy, że dzieci, dzieci, dzieci, rodzina, ktoś i że myślimy o innych, a zapominamy o tym, żeby dać sobie czułość i czas - tłumaczyła artystka
Dla wokalistki dbanie o siebie to przede wszystkim uspokojenie układu nerwowego. Zamiast hucznych imprez, wybiera teraz medytację, spacery po lesie oraz jazdę konną. Regularnie odwiedza też fizjoterapeutę, aby wyciszyć organizm po intensywnej pracy. Nowy singiel „Dziś sobie dam” jest muzycznym dopełnieniem tego etapu i ma przypominać słuchaczom o ważnej roli samoakceptacji.
Teledysk w Hali Mirowskiej i walka z oceną. Julia Wieniawa spełniła marzenie o anonimowości
Nowa piosenka Julii Wieniawy porusza temat ciągłej oceny, z którą artystka mierzy się od początku kariery. W tekście utworu nawiązuje do osób, które wyliczają jej wydatki i komentują wygląd. Gwiazda przyznaje, że bycie na świeczniku bywa męczące, dlatego w swoim najnowszym teledysku postawiła na nietypowy pomysł. Akcja klipu do utworu „Dziś sobie dam” rozgrywa się w zamkniętej Hali Mirowskiej. W filmowej wizji cały świat zamiera, a piosenkarka staje się jedyną osobą, która może swobodnie korzystać z przestrzeni sklepu.
Wymyśliliśmy, że może zamknijmy się w sklepie. Mamy zamknięty sklep, Hala Mirowska. Wchodzisz i nagle okazuje się, że świat zamarł, wszyscy są zamrożeni i nikt mnie nie widzi. Okazuje się, że mogę robić sobie dosłownie wszystko, na co mam ochotę, być sobą i opierdzielać się w tym sklepie. [...] Tańczyć na taśmie, na kasie, wszystko. I takie rzeczy, na których nawet na co dzień nie wypada, ale trochę by się czasem chciało - opowiadała wokalistka
Praca na planie teledysku pozwoliła artystce poczuć się przez chwilę anonimowo, co jest jej wielkim marzeniem w codziennym życiu. Julia Wieniawa zachęca swoich fanów, aby również przestali przejmować się opinią otoczenia i pozwolili sobie na wyrażanie własnego „ja”. Singiel jest już dostępny w sieci, a fani mogą oglądać efekty pracy w warszawskiej hali targowej na popularnych platformach wideo.