Janusz Ratajczak zginął w tragicznym karambolu. Żona pożegnała go łamiącym serce wpisem i podała szczegóły pogrzebu

2026-03-26 19:28

Wybitny tenor Janusz Ratajczak stracił życie w potwornym karambolu, który miał miejsce na drodze krajowej nr 10 w Przyłubiu niedaleko Bydgoszczy. Śpiewak operowy nie miał żadnych szans w starciu z wielką ciężarówką. Zrozpaczona wdowa poartyście opublikowała poruszające słowa w sieci i przekazała informacje dotyczące ostatniego pożegnania męża.

Wybitny tenor Janusz Ratajczak ofiarą karambolu na DK 10

Pod Bydgoszczą rozegrał się dramat. W potężnym karambolu śmierć poniósł znany tenor Janusz Ratajczak. Do tej wstrząsającej tragedii doszło w poniedziałek, 23 marca, tuż po godzinie 16:00, na odcinku drogi krajowej nr 10 w miejscowości Przyłubie. W zdarzeniu uczestniczyły łącznie cztery pojazdy: trzy auta osobowe oraz ciężarówka. Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że kierujący ciężarowym mercedesem niespodziewanie zjechał na przeciwległy pas ruchu. Najpierw uderzył w samochód marki skoda, następnie w kolejne auto, by w końcu z olbrzymim impetem wbić się w audi, za kierownicą którego siedział Janusz Ratajczak.

Uderzenie było tak silne, że pojazd artysty został wyrzucony z drogi i spadł z kilkumetrowej skarpy. Niestety, mimo błyskawicznej interwencji służb ratunkowych, życia 63-letniego śpiewaka nie udało się ocalić. Droga krajowa była zablokowana, podczas gdy policjanci, pod nadzorem prokuratora, prowadzili szczegółowe oględziny i rozpoczęli śledztwo mające na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności tragedii.

Zobacz także: Kierowca ciężarówki dostał ataku kaszlu!? Chwilę później doszło do tragedii. Nie żyje wybitny tenor

Małgorzata Ratajczak pożegnała ukochanego męża. Znana jest data pogrzebu

Odejście Janusza Ratajczaka to potężny cios dla całego środowiska muzycznego oraz jego bliskich.

Bydgoscy policjanci, pod nadzorem prokuratury, wyjaśniają przyczyny i okoliczności wczorajszego wypadku z udziałem czterech pojazdów. Śmierć na miejscu poniósł kierujący audi 63-latek. Pozostali uczestnicy zdarzenia nie doznali obrażeń - poinformowała nadkom. Lidia Kowalska z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP w Bydgoszczy.

Swojego zmarłego męża za pośrednictwem mediów społecznościowych pożegnała Małgorzata Ratajczak, która również jest solistką operową. Jej pełen bólu wpis na Facebooku rozdziera serce:

Moje serce rozpadło się dziś na milion kawałków. Mój cudowny, kochany, najlepszy na świecie mąż, ojciec i dziadek został zaatakowany przez wielkiego TIRA, z którym nie miał żadnych szans, a ja bez Niego nie umiem żyć. I niestety skończyła się nasza wspólna droga. Byłeś dla mnie wszystkim, a teraz tchu mi brak. I wciąż czekam, że wrócisz do domu i jak zawsze będziesz śpiewał. Moja miłości. Niestety nasza wspólna droga dobiegła końca ZA SZYBKO - napisała artystka.

W kolejnej publikacji wdowa po śpiewaku przekazała szczegóły dotyczące ceremonii pogrzebowej.

Ostatnie pożegnanie mojego kochanego męża, tatusia i dziadka - napisała, zamieszczając również odnośnik do internetowego nekrologu.

Z opublikowanych informacji wynika, że uroczystości pogrzebowe odbędą się 30 marca. O godzinie 11:30 w kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego w Murowańcu zaplanowano różaniec, po którym o 12:00 rozpocznie się msza święta. Następnie, około godziny 13:00, nastąpi wyprowadzenie na cmentarz komunalny w Białych Błotach, przy ulicy Kaplicznej 2. Janusz Ratajczak osierocił żonę, synów i zostawił wnuki.

Zobacz także: Nie żyje wybitny tenor! Janusz Ratajczak zginął w wypadku na DK 10

Zobacz więcej zdjęć. Kuzynka pożegnała Halinę Kowalską. Piękny gest na pogrzebie

Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Rodzina aktorki zwróciła się do żałobników z wyjątkową prośbą
Radio ESKA Google News