Spis treści
Decydujące rozstrzygnięcia w pierwszej odsłonie programu "Love Is Blind: Polska" nadchodzą wielkimi krokami. Fani wkrótce przekonają się, kto ostatecznie stanie na ślubnym kobiercu i sformalizuje swój związek, a kto zrezygnuje z dalszego budowania relacji. Uczestnicy hitowego formatu muszą bezwzględnie milczeć na temat finału, jednak coraz aktywniej działają w sieci, zdradzając interesujące fakty z planu zdjęciowego. Jacek postanowił podzielić się z internautami zakulisową wiedzą i opowiedział o charakterystycznych złotych naczyniach.
Czytaj też: Viki Gabor ujawnia prawdę o głosowaniu na Izrael na Eurowizji. Tak oceniła ich występ
Jacek z "Love Is Blind: Polska" o zawartości złotych kieliszków
Nieprzezroczyste naczynia od startu reality show "Love is blind: Polska" budziły ogromną ciekawość i stały się obiektem licznych internetowych dociekań. Obserwatorzy zastanawiali się, czy bohaterowie randkowego formatu non stop raczą się procentami, aby ułatwić sobie nawiązywanie romantycznych relacji. W sieci pojawiały się pytania, czy eleganckie szkło służy wyłącznie do dodawania sobie odwagi przed ważnymi rozmowami. Wszelkie domysły w tym temacie postanowił ostatecznie rozwiać Jacek.
Złote kieliszki w "Love is Blind"
Z relacji bohatera netfliksowej produkcji wynika, że naczynia nie stanowiły jedynie dekoracji, ponieważ w trakcie nagrań faktycznie były napełniane płynami, których w trakcie rozmów ubywało. Część fanów stanowczo twierdziła, że single poszukujący miłości spożywają wyskokowe trunki od samych godzin porannych. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.
Zobacz też: Kuba Wojewódzki krzyczał na ukochaną w restauracji? Jej mina mówi wszystko. Potem było już tylko gorzej
Twórcy programu decydują się na użycie matowych kieliszków ze względów czysto technicznych. Dzięki temu, że szkło nie przepuszcza światła, montażyści mogą swobodnie łączyć materiał wideo bez obaw o zauważalne skoki w ilości płynu. Widz przed ekranem nie dostrzeże drastycznych zmian poziomu napoju podczas jednej, sklejonej z kilku ujęć konwersacji.
Co naprawdę piją uczestnicy "Love is Blind"?
Jacek wprost przyznał, że jego skrzynka odbiorcza pęka w szwach od wiadomości od internautów głęboko wierzących w rzekome pijaństwo na planie. Uczestnik polskiej edycji został zacytowany przez serwis Pudelek, gdzie krótko skomentował kierowane do niego zarzuty o ciągły stan upojenia.
Nie przegap: Julita z "Love Is Blind" o udziale w programie. Tak zareagowali na to uczniowie
Dostałem wiadomości, że wszyscy jesteśmy na bombie.
Napoje w "Love Is Blind: Polska". Co spożywano przed finałem?
Wbrew powielanym w mediach społecznościowych mitom, w złotym szkle nie ukrywano wyłącznie wysokoprocentowych trunków. Uczestnik wytłumaczył, że ekipa telewizyjna dbała o różnorodność i serwowała im zarówno zwykłą wodę, jak i lemoniadę, a dopiero w odpowiednich momentach pojawiały się drinki oraz wino. Rodzaj podawanego napoju zależał bezpośrednio od pory dnia oraz specyfiki kręconej w danej chwili sceny.
Wyznanie mężczyzny natychmiast wywołało poruszenie wśród miłośników reality show, dla których nietypowe naczynia stanowiły wręcz wizytówkę całego eksperymentu. Identyczny patent montażowy stosowany jest od lat w międzynarodowych wersjach tego hitowego formatu randkowego na całym świecie.
Zaskoczenie widzów "Love Is Blind"
Rozwiązanie telewizyjnej zagadki wprawiło w osłupienie wielu odbiorców, którzy przyznali, że techniczne aspekty pracy na planie nie przyszły im nawet do głowy. Nieprzezroczyste naczynia zdążyły już obrosnąć legendą, stając się motywem przewodnim licznych żartów i memów tworzonych przez internautów. Obecnie nikt nie ma już wątpliwości, że funkcja słynnego rekwizytu była wysoce pragmatyczna, chociaż na zakrapiane imprezy również znajdowało się tam miejsce. Wszyscy sympatycy formatu z niecierpliwością oczekują, jakie toasty zostaną wzniesione w wielkim finale, zaplanowanym na 20 maja 2026 roku.
Zobacz także: Nie żyje wschodząca gwiazda kina. Odeszła nagle w wieku 24 lat
