Izabella Miko miała wypadek na sali treningowej. Ból utrudnia jej nawet kąpiel

Przygotowania do najnowszej edycji tanecznego show wchodzą w decydującą fazę, a emocje sięgają zenitu. Niestety, na parkiecie nie zawsze jest kolorowo. Izabella Miko przekonała się o tym na własnej skórze, zaliczając bolesny upadek podczas próby. Czy to koniec marzeń o Kryształowej Kuli, zanim program w ogóle wystartował?

Mordercze treningi przed premierą

Już 1 marca startuje kolejna edycja "Tańca z gwiazdami", a atmosfera na sali prób gęstnieje z minuty na minutę. Pary wylewają siódme poty, by zachwycić widzów i jurorów Polsatu. Izabella Miko, która słynie z profesjonalizmu, nie bierze jeńców. Razem z Albertem Kosińskim szlifują paso doble, ale czasu jest jak na lekarstwo. Aktorka podchodzi do zadania z aktorską precyzją, analizując każdy gest. Tancerz w rozmowie z "Super Expressem" przyznaje wprost: Iza zadaje mnóstwo pytań i ciągle chce więcej, dążąc do perfekcji.

Bolesny upadek 

Hiszpański temperament paso doble okazał się dla aktorki wyjątkowo zdradliwy. Jedna z figur zakończyła się niefortunnie – gwiazda z dużym impetem runęła na parkiet. Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że Miko nie była w stanie podnieść się o własnych siłach. Potrzebna była szybka konsultacja lekarska i badanie USG, by wykluczyć najgorsze scenariusze, w tym pęknięcia kości.

Niestety miałam upadek na kość ogonową. Gwiazdki mi się pokazały i nie mogłam chodzić. To było straszne. Nie wiedziałam, czy to jest koniec mojego udziału w programie. Zrobiłam USG i wszystko jest okej, nic nie pękło, tylko po prostu jestem mocno obita. Upadłam na nadgarstek, który, o dziwo, też jest cały. Jednym słowem bezpiecznie spadłam.

Problemy w łazience i "metoda na Kardashiankę"

Choć kości są całe, Miko wyznała "Super Expressowi", że mocno odczuwa skutki twardego lądowania. Codzienne czynności stały się wyzwaniem, a relaksująca kąpiel zamieniła się w logistyczną łamigłówkę. Gwiazda zdradziła, że przez wystającą kość ogonową musi siedzieć w wannie na poduszce. Nie traci jednak dobrego humoru i ma już pomysł na nietypowe rozwiązanie problemu.

Ta kość ogonowa generalnie mi wystaje. Jak siedzę w wannie, to mnie boli. Muszę sobie podkładać poduszkę. Taką mam budowę. Powinnam sobie założyć majtki z pośladkami od Kim Kardashian i tak będziemy trenować

Partner dba o dietę gwiazdy

Izabella zauważyła, że jej filigranowa budowa nie amortyzuje upadków tak dobrze, jakby tego chciała. Stwierdziła, że przydałaby się jej dodatkowa warstwa ochronna z "tłuszczyku", by ból był mniejszy. Jej taneczny partner wziął sobie te słowa do serca. Albert Kosiński zapewnia, że codziennie stara się dokarmiać aktorkę, by ta nabrała sił i... naturalnej ochrony przed grawitacją.

Rolki