Dzikie daniele w ogrodzie Ewy Gawryluk
Codzienność popularnych osób z show-biznesu zazwyczaj przypomina ciągły bieg między planem zdjęciowym a branżowymi imprezami. Ewa Gawryluk udowodniła jednak, że ogromnej dawki wrażeń potrafi dostarczyć także bliski kontakt ze środowiskiem naturalnym na własnym podwórku. Gwiazda znana z hitowych produkcji telewizyjnych natrafiła na dzikie daniele tuż po wyjściu z domu. Zwierzęta niespiesznie wędrowały pośród ogrodowej zieleni.
Zobacz także: Ewa Gawryluk opowiedziała o swoim ślubie. Było skromnie, bez stresu i "bez szopki"
Zwierzęta na prywatnej posesji Ewy Gawryluk
Z reguły te płochliwe ssaki unikają bliskich spotkań z człowiekiem i rzadko pojawiają się w sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych. Właśnie z tego powodu wizyta nieproszonych gości zrobiła na artystce tak kolosalne wrażenie. Przebywające na prywatnym terenie daniele sprawiały wrażenie całkowicie zrelaksowanych i ignorowały obecność domowników. Gospodyni posesji z ogromnym entuzjazmem przyglądała się zachowaniu leśnych roślinożerców.
Zobacz także: Ewa Gawryluk z nowym mężem na ściance! Trener Piotr jest w nią wpatrzony jak w obrazek
Ssaki wędrujące po trawniku aktorki poruszały się z dużą rozwagą, chociaż nie zdradzały oznak paniki. Przydomowa przestrzeń artystki sprawiała w tamtym momencie wrażenie naturalnego przedłużenia leśnego ekosystemu, w którym zwierzęta czuły się bardzo pewnie.
Przypadki podchodzenia dzikiej zwierzyny pod zabudowania mieszkalne odnotowywane są w ostatnim czasie ze sporym nasileniem, szczególnie na terenach graniczących z kompleksami leśnymi. Naturalni mieszkańcy kniei zapuszczają się na zamieszkane obszary w poszukiwaniu bezpiecznego azylu oraz pożywienia. Znana z małego ekranu artystka potraktowała tę poranną wizytę jako doskonały dowód na nieprzewidywalność otaczającej nas natury.
Zobacz też: Ewa Gawryluk jest starsza od swojego męża o 16 lat. To duża różnica wieku? Nie dla nich!
Przed wyjściem do pracy…#Amelka #Lusia #Daniele - napisała zachwycona Ewa.