Pożar auta w Lublinie. Policjant uratował pijanego kierowcę z sądowym zakazem

2026-05-18 11:01

Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę 17 maja 2026 roku w Lublinie, gdzie policjant uratował mężczyznę z zadymionego samochodu. Funkcjonariusz w drodze na służbę zauważył dym wydobywający się z zaparkowanego Renault przy ulicy Hajdowskiej. Chwilę po bohaterskiej interwencji pojazd doszczętnie spłonął.

Policja odwołała Child Alert, nastolatka odnaleziona

i

Autor: Getty Images Policja odwołała Child Alert, nastolatka odnaleziona

Dramatyczna akcja w Lublinie. Policjant wyciągnął 40-latka z płonącego auta

Do całego zdarzenia doszło w niedzielny poranek, 17 maja 2026 roku, przy ulicy Hajdowskiej w Lublinie. Podkomisarz Piotr Dąbrowski z V Komisariatu Policji, będąc w drodze na służbę, zauważył kłęby dymu wydobywające się z zaparkowanego Renault. Bez wahania zatrzymał swój pojazd i wezwał służby ratunkowe, a następnie podbiegł do samochodu, w którym przy włączonym silniku spał mężczyzna. Policjant siłą otworzył drzwi i wyciągnął nieświadomego zagrożenia kierowcę na zewnątrz, po czym zdołał jeszcze wyłączyć zapłon w zadymionym aucie.

Pożar samochodu na Hajdowskiej. Mężczyzna próbował wrócić do płonącego Renault

Sytuacja rozwijała się niezwykle dynamicznie, a zadymienie we wnętrzu pojazdu gwałtownie narastało. W pewnym momencie uratowany 40-latek próbował wrócić do samochodu, najprawdopodobniej by zabrać swoje rzeczy osobiste, gdy w tylnej części auta pojawiły się już pierwsze płomienie. Podkomisarz Piotr Dąbrowski ponownie interweniował, odciągając go siłą i odprowadzając w bezpieczne miejsce. Chwilę później na ulicy Hajdowskiej pojawiły się zastępy straży pożarnej, które zajęły się gaszeniem pojazdu, oraz zespół ratownictwa medycznego i patrol policji.

Pijany kierowca w Lublinie. Miał 2 promile i sądowy zakaz prowadzenia

Uratowanym okazał się 40-letni obywatel Mołdawii, który po interwencji trafił pod opiekę ratowników medycznych i został przewieziony do szpitala. Przeprowadzone na miejscu badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie tylko przebywał na fotelu kierowcy przy uruchomionym silniku, ale również posiadał aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W związku z tymi okolicznościami w jego sprawie zostanie wszczęte osobne postępowanie karne.

Źródło: Policja.pl