Edyta Górniak od ponad 30 lat należy do grona największych gwiazd polskiej estrady. Bez wątpienia przełomem dla kariery zawodowej artystki było zajęcie przez nią 2. miejsca w Konkursie Piosenki Eurowizji w 1994 roku. Po powrocie z Dublina życie młodej piosenkarki już nigdy nie było takie samo. Górniak stała się pierwszą gwiazdą pop na miarę tych, które do tej pory mogliśmy obserwować jedynie na Zachodzie. Mimo licznych perturbacji artystce udało się wytrzymać próbę czasu i do dziś cieszy się ona pozycją jednej z najważniejszych postaci na polskiej scenie. Nic dziwnego, że losami Górniak zainteresowała się platforma SkyShowtime, która postawiła na realizację filmu dokumentu o piosenkarce.
Film o Edycie Górniak
Film zatytułowany "Edyta Górniak" pozwala nam poznać nie tylko artystkę, ale przede wszystkim człowieka. Górniak zaprosiła kamery do Tajlandii, gdzie od lat ukrywa się przed światem, chcąc zaznać spokoju i pobyć - jak określiła - nikim. Gwiazda opowiedziała też, z czym na przestrzeni lat musiała się mierzyć w życiu prywatnym. Bez wątpienia jedną z najmocniejszych scen jest ta zamykająca pierwszą część produkcji. Widzimy w niej, jak artystka patrzy na swoje zdjęcia z synem Allanem i łamiącym się głosem wyznaje, że była wtedy w drugiej ciąży.
Edyta Górniak straciła ciążę
Dokument poświęcony Górniak pełen jest archiwalnych, pieczołowicie wyselekcjonowanych materiałów - zarówno zdjęć, jak i nagrań wideo. Wśród zaprezentowanych na ekranie materiałów znalazły się zdjęcia ze studia "Dzień Dobry TVN" z 2018 roku, gdy piosenkarka zasiadła na kanapie ze swoim synem Allanem. To właśnie wtedy - jak wyznała - spodziewała się drugiego dziecka.
Allan tego nie wie, ale tutaj, kiedy byliśmy wtedy w TVN gośćmi, ja byłam w ciąży. Miałby siostrę - wyznała ze łzami w oczach.
Artystka dodała, że lubi patrzeć na te fotografie, bo przypominają jej o szczęściu, jakie wtedy czuła.
Lubię te zdjęcia, bo na tym zdjęciu przez kilka chwil mam dwoje dzieci - dodała, płacząc.