Dramatyczne chwile Julii Suryś w "Tańcu z Gwiazdami". Ujawniła wyniki pilnych badań

Przed drugim odcinkiem programu "Taniec z Gwiazdami" Julia Suryś zmagała się z poważnymi kłopotami zdrowotnymi. Gwiazda parkietu skarżyła się na uciski w klatce piersiowej oraz utrudnione nabieranie powietrza. Początkowo tancerka miała nadzieję na szybką poprawę, jednak kolejny dzień przyniósł znaczne pogorszenie sytuacji. Produkcja rozważała nawet zastąpienie jej inną partnerką u boku Piotra Gumulca. Ostatecznie kobieta ujawniła szczegóły swojej diagnozy.

Dramat Julii Suryś przed występem. Piotr Gumulec ćwiczył z nową partnerką

Występy w popularnym programie "Taniec z Gwiazdami" to dla uczestników ogromne wyzwanie fizyczne. Wyczerpujące, wielogodzinne przygotowania na sali treningowej oraz skomplikowane układy taneczne bardzo mocno eksploatują ciało. Boleśnie przekonała się o tym właśnie Julia Suryś tuż przed jednym z telewizyjnych występów na żywo. Partnerka taneczna kabareciarza Piotra Gumulca nagle zaczęła narzekać na bardzo ostry ból umiejscowiony w klatce piersiowej, a także poważne trudności z łapaniem tchu. Stan zdrowia artystki zaniepokoił wszystkich do tego stopnia, że realnie rozważano całkowite wycofanie jej z bieżącej rywalizacji na parkiecie. Finalnie artystka zdołała zaprezentować swoje umiejętności przed kamerami, chociaż same przygotowania obfitowały w niezwykle potężny stres.

Zobacz też: Kto odpadł z "Tańca z Gwiazdami" 13.09.2026? Czarna Mamba nie miała litości

Julia Suryś ujawnia wyniki badań serca. Kłopoty z oddychaniem w "Tańcu z Gwiazdami"

Kulisy tych nerwowych chwil artystka postanowiła zrelacjonować osobiście. Początkowo gwiazda parkietu wierzyła, że krótki sen wystarczy do pełnej regeneracji organizmu i odzyskania sił. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana. Sytuacja zdrowotna stała się na tyle niepokojąca, że twórcy formatu wdrożyli specjalny plan awaryjny na wypadek nieobecności uczestniczki. W tym czasie Piotr Gumulec trenował już choreografię ze zmienniczką Darią, która w razie potrzeby miała zaprezentować przed jurorami aż dwa układy jednego wieczoru. Ostateczną decyzję o dopuszczeniu Julii Suryś do rywalizacji podjął dyżurujący na planie pracownik medyczny. Chociaż artystce udało się wyrównać oddech, miała pełną świadomość konieczności wykonania szczegółowej diagnostyki. Priorytetem było wykluczenie najgroźniejszych schorzeń, a sama tancerka przyznała się do ogromnego strachu o swoje życie.

Uczestniczka tanecznego show podzieliła się także oficjalnymi diagnozami lekarzy. Przeprowadzone testy medyczne jednoznacznie wykazały, że kondycja jej mięśnia sercowego jest nienaganna i nie ma powodów do obaw w tym zakresie. Według relacji samej zainteresowanej źródłem nagłych dolegliwości bólowych był najpewniej drobny uraz mięśni międzyżebrowych, któremu dodatkowo towarzyszył rozwinięty stan zapalny. Taka diagnoza nie kończy jednak fizycznych zmagań artystki z własnym ciałem. Aby odzyskać stuprocentową sprawność przed kolejnymi występami, kobieta musi natychmiast rozpocząć profesjonalną rehabilitację fizjoterapeutyczną.

Zobacz też: Piotr Gumulec nie krył emocji. Tak mówi o swoim udziale w "Tańcu z Gwiazdami"

Sonda
Kto wygra Taniec z Gwiazdami 32? Wybierz SWOJEGO FAWORYTA

Czułam ból w okolicy klatki piersiowej, miałam problemy z oddychaniem. Myślałam, że po sobocie, po nocy się to uspokoi, ale w niedzielę było gorzej. Próby tańczył Piotr z Darią. Przygotowywali się do tego, że Daria za mnie wskoczy i zatańczy tego dnia aż dwa tańce - za co jej turbo dziękuję. (...) Udało mi się troszeczkę uspokoić oddech, dostałam pozwolenie od medyka na zatańczenie tego odcinka. Wiedziałam, że w poniedziałek od rana będę miała wszyskie badania, wizyty u lekarzy. Na szczęście udało nam się wykluczyć te wszystkie najczarniejsze scenariusze. (...) z sercem jest wszystko w porządku, prawdopodobnie jest to uraz mięśniowy, w około żebrowy, dodatkowo stan zapalny, który mnie ograniczał i sprawiał ból przy oddychaniu. Zaczynam rechabilitację, żeby czuć się jak najlepiej i żeby zatańczyć w niedzielnym odcinku.

Piotr Gumulec zachwycony "Tańcem z Gwiazdami". Zostanie czarnym koniem tej edycji?

Rolki