Doda ujawnia prawdę o relacji z Edytą Górniak. Oczekiwana zgoda szybko prysła

2026-03-22 9:48

Jeszcze parę miesięcy temu prasa kolorowa żyła spektakularnym pojednaniem Doroty Rabczewskiej oraz Edyty Górniak. Ich zakulisowe spotkanie w studiu programu "Taniec z Gwiazdami" wzbudziło wielkie emocje i dało nadzieję na ostateczny koniec wieloletnich sporów. Obecna sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej. Dorota Rabczewska w najnowszym wywiadzie ucięła wszelkie spekulacje i wprost przyznała, że jakikolwiek kontakt z dawną rywalką po prostu nie istnieje.

Dorota Rabczewska i Edyta Górniak zakopały topór wojenny w "Tańcu z Gwiazdami"

Zaskakujący moment rozejmu miał miejsce przeszło dwanaście miesięcy temu i wywołał euforię wśród miłośników obu piosenkarek. Wcześniej wokalistki konsekwentnie unikały swojego towarzystwa, a ich wzajemne stosunki uchodziły za wyjątkowo chłodne. Przełom nastąpił przy okazji emisji programu "Taniec z Gwiazdami", w którym Edyta Górniak dała specjalny występ. Kiedy kamery zgasły, Dorota Rabczewska pod wpływem silnych emocji ruszyła na zaplecze, aby osobiście złożyć gratulacje koleżance z branży. Piosenkarki padły sobie w ramiona i niedługo po tym wydarzeniu opublikowały w internecie pamiątkowe fotografie. Wszyscy obserwatorzy byli wówczas przekonani, że dawne urazy ostatecznie odeszły w niepamięć.

Doda komentuje aktualny stosunek do Edyty Górniak. Słowa gwiazdy nie pozostawiają złudzeń

Z biegiem miesięcy wyszło jednak na jaw, że głośny gest nie zaowocował zacieśnieniem więzi między artystkami. Entuzjazm wokół obu pań zaczął systematycznie gasnąć, a kolorowa prasa na nowo wyłapywała kolejne zgrzyty i oznaki rosnącego dystansu.

Prawdziwą burzę wywołało publiczne oświadczenie Edyty Górniak o braku jakichkolwiek chęci do obejrzenia filmu biograficznego o Dorocie Rabczewskiej. W kuluarach natychmiast ruszyła lawina pogłosek wskazujących, że wykonawczyni przeboju "To nie ja" czuje się mocno zawiedziona i zupełnie inaczej wspomina ugodę zawartą na korytarzach telewizyjnych.

Nie przegap: Doda drży, krzyczy i przeklina w samej bieliźnie na własnym tarasie. A po wszystkim odwraca się i przeciąga. Sceny nie dla wrażliwców!

Powrót do archiwalnych nagrań i dawnych sporów w filmie dokumentalnym o Dodzie dodatkowo skomplikował wzajemne relacje. Z doniesień prasowych wynika, że przypomnienie bolesnych doświadczeń sprzed lat skutecznie zburzyło delikatny spokój i wywołało zupełnie nowe pokłady negatywnych emocji.

Dorota Rabczewska odniosła się do tych rewelacji przed kamerami serwisu Pomponik, gdzie stanowczo zaprzeczyła istnieniu jakiejkolwiek zażyłości z rywalką. Gwiazda podkreśliła również brak wyrzutów sumienia z powodu kształtu swojego filmu, ponieważ ekranizacja po prostu wiernie odzwierciedlała fakty z minionych lat.

Zobacz też: Doda ujawnia bolesną historię z domu. To, co zrobiła jej matka po zdradzie, aż trudno pojąć

Ale to co, miałam powiedzieć (...) [przyp. red. twórcom], żeby nie robili researchu i nie puszczali archiwalnych materiałów? Przecież to by było (...) [przyp. red. zakłamywanie] rzeczywistości. Po to jest przeszłość, żeby ją zostawić za sobą i ruszyć do przodu (...) Ja z Edytą nie mam absolutnie żadnych problemów. Ja się z nią pogodziłam po to, żeby (...) sytuację wyczyścić, żebyśmy miały dobry, zdrowy kontakt, i u mnie wszystko okej - powiedziała Doda w trakcie wywiadu.

Doda podzieliła się swoimi patentami na występ podczas sylwestrowej nocy
Super Express Google News