Spis treści
Dorota Rabczewska i Edyta Górniak zakopały topór wojenny w "Tańcu z Gwiazdami"
Zaskakujący moment rozejmu miał miejsce przeszło dwanaście miesięcy temu i wywołał euforię wśród miłośników obu piosenkarek. Wcześniej wokalistki konsekwentnie unikały swojego towarzystwa, a ich wzajemne stosunki uchodziły za wyjątkowo chłodne. Przełom nastąpił przy okazji emisji programu "Taniec z Gwiazdami", w którym Edyta Górniak dała specjalny występ. Kiedy kamery zgasły, Dorota Rabczewska pod wpływem silnych emocji ruszyła na zaplecze, aby osobiście złożyć gratulacje koleżance z branży. Piosenkarki padły sobie w ramiona i niedługo po tym wydarzeniu opublikowały w internecie pamiątkowe fotografie. Wszyscy obserwatorzy byli wówczas przekonani, że dawne urazy ostatecznie odeszły w niepamięć.
Doda komentuje aktualny stosunek do Edyty Górniak. Słowa gwiazdy nie pozostawiają złudzeń
Z biegiem miesięcy wyszło jednak na jaw, że głośny gest nie zaowocował zacieśnieniem więzi między artystkami. Entuzjazm wokół obu pań zaczął systematycznie gasnąć, a kolorowa prasa na nowo wyłapywała kolejne zgrzyty i oznaki rosnącego dystansu.
Prawdziwą burzę wywołało publiczne oświadczenie Edyty Górniak o braku jakichkolwiek chęci do obejrzenia filmu biograficznego o Dorocie Rabczewskiej. W kuluarach natychmiast ruszyła lawina pogłosek wskazujących, że wykonawczyni przeboju "To nie ja" czuje się mocno zawiedziona i zupełnie inaczej wspomina ugodę zawartą na korytarzach telewizyjnych.
Powrót do archiwalnych nagrań i dawnych sporów w filmie dokumentalnym o Dodzie dodatkowo skomplikował wzajemne relacje. Z doniesień prasowych wynika, że przypomnienie bolesnych doświadczeń sprzed lat skutecznie zburzyło delikatny spokój i wywołało zupełnie nowe pokłady negatywnych emocji.
Dorota Rabczewska odniosła się do tych rewelacji przed kamerami serwisu Pomponik, gdzie stanowczo zaprzeczyła istnieniu jakiejkolwiek zażyłości z rywalką. Gwiazda podkreśliła również brak wyrzutów sumienia z powodu kształtu swojego filmu, ponieważ ekranizacja po prostu wiernie odzwierciedlała fakty z minionych lat.
Zobacz też: Doda ujawnia bolesną historię z domu. To, co zrobiła jej matka po zdradzie, aż trudno pojąć
Ale to co, miałam powiedzieć (...) [przyp. red. twórcom], żeby nie robili researchu i nie puszczali archiwalnych materiałów? Przecież to by było (...) [przyp. red. zakłamywanie] rzeczywistości. Po to jest przeszłość, żeby ją zostawić za sobą i ruszyć do przodu (...) Ja z Edytą nie mam absolutnie żadnych problemów. Ja się z nią pogodziłam po to, żeby (...) sytuację wyczyścić, żebyśmy miały dobry, zdrowy kontakt, i u mnie wszystko okej - powiedziała Doda w trakcie wywiadu.