- Mydło Fa przez lata stanowiło dla wielu Polek synonim prawdziwej elegancji oraz zachodniego luksusu.
- Ten niezwykle popularny w latach dziewięćdziesiątych produkt higieniczny doczekał się nawet własnego utworu muzycznego.
- Producent zdecydował się na całkowite wycofanie legendarnej kostki myjącej z oficjalnej dystrybucji rynkowej.
Mydło Fa znika z polskiego rynku kosmetycznego
Współczesna branża urodowa w naszym kraju oferuje konsumentom ogromny wybór znakomitych preparatów pielęgnacyjnych, jednak niektóre historyczne wyroby wciąż budzą ogromny sentyment. Dokładnie tak wygląda sytuacja w przypadku legendarnego mydła Fa, które przez długie dziesięciolecia stanowiło obiekt pożądania wielu klientów. Jeszcze trzydzieści lat temu ta konkretna kostka myjąca dominowała w polskich łazienkach, deklasując większość dostępnej na rynku konkurencji. Słynny produkt kosmetyczny niespełna rok temu po cichu opuścił sklepowe asortymenty.
Trudno znaleźć dziś osobę, która nigdy nie słyszała o tym charakterystycznym wyrobie. Niemieckie zakłady rozpoczęły masową produkcję tej mydła w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, budując wokół niego otoczkę nowoczesności oraz niezwykłej delikatności dla ludzkiej skóry. W czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej towar ten stanowił towar absolutnie deficytowy, dostępny wyłącznie na półkach sklepów Pewex lub przywożony zza żelaznej kurtyny. Sytuacja uległa drastycznej zmianie po transformacji ustrojowej, gdy marka zalała rodzimy rynek detaliczny. Ogromna rozpoznawalność zaowocowała powstaniem przeboju disco polo pod tytułem „Mydełko Fa”. Piosenkę początkowo wykonywali Marlena Drozdowska oraz znany aktor Marek Kondrat, a w późniejszych latach na scenie zastępowali ich Mariusz Czajka i Paweł Wawrzecki. Wspomniany utwór do dzisiaj rozbrzmiewa na licznych imprezach okolicznościowych i tradycyjnych weselach.
Ostateczna decyzja o zakończeniu dystrybucji słynnej kostki myjącej zapadła w 2025 roku, co definitywnie zamknęło pewien rozdział w historii branży higienicznej. Przedstawiciele producenta argumentują ten ruch zauważalną ewolucją codziennych przyzwyczajeń współczesnych konsumentów. Klienci systematycznie rezygnują z tradycyjnych artykułów toaletowych w stałej formie, zdecydowanie chętniej sięgając po wygodne żele pod prysznic. Pojedyncze egzemplarze kultowego kosmetyku wciąż można upolować w sieci. Kolekcjonerzy i miłośnicy marki wystawiają je na różnego rodzaju portalach aukcyjnych, gdzie ich ceny nierzadko osiągają pułap kilkudziesięciu złotych za sztukę.