Doda oblała wodą przechodniów w Ciechanowie. Reakcja internautów była bezlitosna

2026-04-06 18:27

W lany poniedziałek Dorota Rabczewska postanowiła zorganizować nietypową akcję i wywołała spore poruszenie. Piosenkarka jeździła po mieście z wiadrami pełnymi wody, celując w przypadkowych ludzi. Opublikowany w internecie film z tej wyprawy błyskawicznie stał się hitem i wywołał falę skrajnych komentarzy.

Doda w Ciechanowie. Piosenkarka zorganizowała śmigus-dyngus z byłymi partnerami

Dorota Rabczewska postanowiła uczcić tegoroczny lany poniedziałek w niezwykle żywiołowy sposób. Zamiast publikować spokojne zdjęcia zza świątecznego stołu, na co decyduje się większość osób publicznych, słynna piosenkarka zaprezentowała fanom istne szaleństwo. Gwiazda polskiej estrady spędziła Wielkanoc w swoim rodzinnym Ciechanowie, gdzie kultywowała świąteczne tradycje w bardzo specyficznym wydaniu. W tej wodnej wyprawie uczestniczyła zorganizowana grupa znajomych, a wśród oblewających znaleźli się również jej dawni partnerzy. Jak wyraźnie pokazują opublikowane materiały, utrzymywanie dobrych relacji z byłymi ukochanymi jest całkowicie możliwe. Cała wesoła ekipa załadowała się do dużego samochodu i wyjechała na ulice, pragnąc sprawić jak największą niespodziankę okolicznym mieszkańcom.

Dorota Rabczewska oblewa wodą ludzi na ulicy. Przechodnie byli wściekli

Zamieszczone w mediach społecznościowych filmy dokumentują, jak popularna wokalistka oraz jej kompani jeżdżą po mieście i bez żadnego uprzedzenia wylewają wodę na niczego nieświadomych ludzi. Uczestnicy zabawy wykorzystywali pojemne wiadra, a radość celebrytki rosła z każdą kolejną oblaną osobą. Adrenalina całkowicie przejęła kontrolę nad sytuacją, dlatego piosenkarka w przypływie euforii bardzo głośno i niezwykle wulgarnie opisywała całe zajście, co można usłyszeć na nagraniu.

Zobacz też: Doda w sznurkach i skrawkach! Tak (nie)ubrana wyszła na wielką scenę. Jej biust omal nie wyskoczył na wolność

Taka forma rozrywki nie przypadła jednak do gustu wszystkim napotkanym przechodniom. Szczególne poruszenie wśród użytkowników sieci wywołał fragment nagrania, na którym widać mocno poirytowanego mężczyznę czekającego na przystanku autobusowym. Zaatakowany znienacka wodą człowiek zareagował wyjątkowo nerwowo, co dodatkowo nakręciło entuzjazm oblewających. Część internautów zwróciła uwagę, że ofiarą tego niecodziennego żartu mogła być osoba w kryzysie bezdomności, dla której zamoczenie jedynego ubrania stanowi ogromny problem życiowy.

Podobne sytuacje powtarzały się podczas całej wyprawy po ciechanowskich ulicach. Strumienie wody trafiały między innymi w klientów opuszczających pobliskie markety oraz osoby spacerujące przyległymi chodnikami. Znana artystka nie miała absolutnie żadnej litości i potraktowała w ten sposób wielu losowych przechodniów, którzy w poniedziałkowy poranek po prostu znaleźli się na jej drodze.

Zobacz też: Doda ujawnia bolesną historię z domu. To, co zrobiła jej matka po zdradzie, aż trudno pojąć

Sonda
Czy Doda jest dobrą aktorką?

Ku*wa, lepiej być nie może. Ja****dolę, ale się jaram, jak pochodnia - mówiła Doda na nagraniu.

Zaskakujący jest fakt, że znana wokalistka zupełnie nie zwracała uwagi na patrolujące okolicę radiowozy. Należy wyraźnie podkreślić, że wylewanie na kogoś cieczy bez jego wyraźnej zgody stanowi wykroczenie i zazwyczaj skutkuje nałożeniem wysokiej kary finansowej przez interweniujących funkcjonariuszy.

W dalszej części nagrania całe zdarzenie przybrało jeszcze bardziej niespodziewany charakter. Kiedy w wozie zabrakło przygotowanych wcześniej zapasów, popularna artystka bez chwili zawahania znalazła zupełnie nowe rozwiązanie problemu, wykazując się dużym sprytem. Materiał wideo ukazuje moment, w którym zabiera ona pojemnik z wodą należący do małego chłopca, który chwilę przedtem sam padł ofiarą jej świątecznej akcji.

Publikacja dokumentująca lany poniedziałek w wykonaniu piosenkarki momentalnie rozprzestrzeniła się w przestrzeni wirtualnej, generując przy tym ogromne kontrowersje. Część komentujących bardzo pozytywnie oceniła dystans do siebie i specyficzny humor gwiazdy, podczas gdy reszta nie szczędziła słów ostrej krytyki pod adresem całej grupy, oskarżając ich o brak wyobraźni i zwykłe chuligaństwo.

Nie przegap: Doda drży, krzyczy i przeklina w samej bieliźnie na własnym tarasie. A po wszystkim odwraca się i przeciąga. Sceny nie dla wrażliwców!

Doda podzieliła się swoimi patentami na występ podczas sylwestrowej nocy