Blanka Lipińska oddała psa. "Nie miałam na niego czasu"

2026-04-08 21:40

Blanka Lipińska zaskoczyła wyznaniem. Autorka książki "365 dni" była gościem podcastu Małgorzaty Rozenek-Majdan. W rozmowie z gwiazdą TVN celebrytka wyznała, że kiedyś posiadała psa, ale musiała go oddać z powodu innych obowiązków, które uniemożliwiały jej opiekę nad pupilem. Jak dodała, to doświadczenie pokazało jej, że nie nadaje się na matkę.

Blanka Lipińska nie chce mieć dzieci

Blanka Lipińska od lat mówi o tym, że nie chce mieć dzieci. Nie ukrywa, że wielokrotnie spotyka się przez to z komentarzami, że jest egoistką albo nie jest "prawdziwą kobietą". Autorka książki "365 dni" jest jednak zwolenniczką świadomego macierzyństwa i uważa, że ona sama nie byłaby dobrą matką, a dodatkowo po prostu nie ma potrzeby posiadania potomstwa. Ostatnio Lipińska pojawiła się w podcaście, który prowadzi Małgorzata Rozenek-Majdan. W rozmowie z prezenterką TVN wyznała, że jednym z momentów, który uświadomił jej, że nie chce mieć dzieci, było oddanie psa. Pisarka miała kiedyś pupila, ale nie była w stanie poświęcić mu wystarczającej uwagi.

ZOBACZ TAKŻE: Małgorzata Rozenek-Majdan uciekła na Wielkanoc nad morze! Pokazała wynajęty dom. Jakby luksusowo? [ZDJĘCIA]

WYWIAD - Blanka Lipińska (NIE)PORADNIK TURYSTYCZNY)

Blanka Lipińska wyjaśnia, dlaczego oddała psa

Blanka Lipińska wytłumaczyła, dlaczego oddała swojego pupila. Powodem był brak czasu.

Miałam kiedyś psa i to też mi udowodniło, że nie bardzo chcę mieć dzieci. To już było dawno temu. Yorka. To taki koto-szczur bardziej. Niestety nie miałam na niego czasu. Wzięłam go w takim momencie swojego życia, że myślałam, że to jest super. Byłam w relacji, chcieliśmy mieć wspólnie. I po dwóch latach, jak widziałam, jak bardzo ten pies cierpi, bo nie mam dla niego czasu. Ile czasu spędza u moich rodziców, którzy nie chcą mieć psa. Ile siedział sam. Podjęłam najtrudniejszą decyzję, jeśli chodzi o żywą istotę - mówiła w podcaście "Z bliska".

Co stało się z psem Blanki Lipińskiej?

W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan pisarka powiedziała, co zrobiła z psem. Uspokoiła, że ma się dobrze i jest w dobrych rękach.

Oddałam go mamie mojej serdecznej koleżanki, u której ten pies żyje do dziś jak pączek w maśle i ma dużo lepiej, niż miał ze mną.

Radio ESKA Google News