Cugowski nie rozmawiał z synem od 7 lat! "To jest bardzo smutne"

Krzysztof Cugowski ma dwóch synów z pierwszego małżeństwa: Wojciecha i Piotra. Lada dzień pierwszy z nich skończy 50 lat. Lider Budki Suflera przyznał, że nie otrzymał zaproszenia na imprezę urodzinową. Od siedmiu lat nie rozmawia ze swoją pociechą, nad czym prawdziwie ubolewa.

Krzysztof Cugowski bez wątpienia znajduje się w gronie legend polskiej branży muzycznej. Choć niewiele mówi o swoim życiu prywatnym, nie jest tajemnicą, iż ma trzech synów: Wojciecha i Piotra z pierwszego małżeństwa i Krzysztofa Juniora, Chrisa z drugiego. Wszyscy poszli w ślady znanego ojca i rozpoczęli kariery w świecie muzyki. Wojciech i Piotr przez lata działali wspólnie w zespole Bracia. Grupa przestała istnieć wskutek konfliktu między jej założycielami. Wojciech, najstarszy syn lidera Budki Suflera, nie ma też najlepszych relacji ze swoim tatą. Sam Cugowski przyznał, że ze względu na prowadzenie kariery często nie było go w domu i nie brał udziału w wychowywaniu swoich pociech. Mało kto wiedział jednak o tym, że piosenkarz nie ma kontaktu ze swoimi pierworodnym synem.

Wojciech Cugowski kończy 50 lat

Lada moment Wojciech Cugowski będzie świętować swoje 50. urodziny. Jego sławny ojciec nie otrzymał jednak zaproszenia na imprezę urodzinową, by wspólnie z synem celebrować wkroczenie przez niego w kolejną dekadę życia. Artysta w rozmowie z "Faktem" wyznał wprost, że nie rozmawia ze swoją najstarszą pociechą od blisko dekady.

Chris Cugowski odetnie się od ojca? Zmieni nazwisko? Padła deklaracja!

Cugowski nie ma kontaktu z synem

Krzysztof Cugowski wyjawił w rozmowie z "Faktem", że nie został zaproszony na urodziny najstarszego syna. Pokusił się jednak o złożenie mu życzeń na łamach gazety.

Nie zostałem zaproszony, bo nie rozmawiałem z synem od siedmiu lat, ale życzę mu zdrowia, szczęścia i wszystkiego najlepszego - wyjawił.

Artysta wierzy jednak, że uda mu się naprawić relacje z pociechą, z którą ma przecież wspólną pasję, jaką jest muzyka.

Też się z tego powodu nie cieszę. I to jest bardzo smutne niestety. (...) Pozostaje tylko mieć nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Na razie się jednak nie zmieniło i mamy tak, jak jest - dodał.

Gwiazdor estrady podkreślił, iż aktualny stan rzeczy nie jest wynikiem żadnego konfliktu, co znacznie utrudnia sprawę.

Najgorsze jest to, że tutaj my nie mamy czego negocjować, bo gdyby był jakiś punkt sporny, to można byłoby negocjować, a tu nie ma czegoś takiego. Ja nie chcę na ten temat rozmawiać, bo to jest dla mnie przykra sprawa - podkreślił.