Przez lata oferta hotelowa dla rodzin opierała się głównie na atrakcjach: basenach, salach zabaw czy animacjach. UNICEF Polska podkreśla jednak, że takie rozwiązania nie zmieniają najważniejszego problemu – dzieci wciąż często funkcjonują jako osoby towarzyszące dorosłym, a nie samodzielni uczestnicy pobytu.
– Uznaliśmy, że sektor hotelarski to miejsce, gdzie dzieci pojawiają się bardzo często, ale nadal patrzy się na nie głównie z perspektywy dorosłych – mówi Renata Bem, Dyrektor Generalna UNICEF Polska.
UNICEF Polska uruchamia program dla branży hotelarskiej
Program „Hotel Przyjazny Dzieciom” wpisuje się w szersze działania UNICEF Polska, który od lat wdraża podejście oparte na prawach dziecka i realizuje je w wielu sektorach życia publicznego – we współpracy z samorządami, administracją publiczną oraz biznesem. Organizacja prowadzi m.in. program „Miasto Przyjazne Dzieciom”, obejmujący współpracę z samorządami w Polsce.
– Chcemy, żeby ludzie rozumieli prawa dziecka i potrafili przełożyć je na codzienność – wyjaśnia Renata Bem. – Dlatego pracujemy systemowo z różnymi sektorami, żeby te prawa nie były teorią, ale praktyką.
Jak zaznacza, kluczowe jest odejście od zawężonego rozumienia praw dziecka wyłącznie do kwestii bezpieczeństwa.
– Kiedy pytamy o prawa dziecka, wielu dorosłych mówi: „dziecko nie powinno być bite” albo „powinno mieć zapewnione bezpieczeństwo”. To oczywiście prawda, ale prawa dziecka to także głos, szacunek i możliwość wyrażania opinii – podkreśla.
Dziecko to pełnoprawny gość hotelu
UNICEF Polska podkreśla, że program nie zakłada inwestycji w infrastrukturę, lecz zmianę podejścia do doświadczenia dziecka w hotelu – od komunikacji po sposób poruszania się w przestrzeni.
– Nie chodzi o kolejne zjeżdżalnie czy kosztowne atrakcje. Chodzi o to, żeby hotel zobaczył swoją przestrzeń oczami dziecka – tłumaczy Renata Bem.
Zmiany obejmują m.in. dostosowanie komunikatów i oznaczeń do percepcji najmłodszych oraz wdrożenie standardów ochrony małoletnich. UNICEF Polska podkreśla, że równie istotna jak procedury jest ich codzienna realizacja.
– Reagujmy. Starajmy się to zrobić w sposób wyważony, ale reagujmy – podkreśla Renata Bem.
Zmiana podejścia zamiast zmiany infrastruktury
Hotel Narvil Conference & Spa nie był jedynie pierwszym obiektem, który otrzymał certyfikat. Jak podkreśla UNICEF Polska, hotel uczestniczył również w tworzeniu założeń programu i testowaniu rozwiązań w praktyce.
– Narvil nie tylko jako pierwszy otrzymał certyfikat, ale też współtworzył z nami ten program. Dzięki temu mogliśmy lepiej zrozumieć, jak zmiany funkcjonują w realnym środowisku hotelowym – mówi Renata Bem.
Proces certyfikacji trwał kilka miesięcy i objął wszystkie obszary działania obiektu – od procedur i szkoleń po organizację przestrzeni i komunikację z gośćmi.
Jak podkreśla Marcin Niedziałek, Marketing Manager Hotelu Narvil Conference & Spa, kluczowe było zaangażowanie całego zespołu oraz edukacyjny wymiar projektu.
– Proces certyfikacji trwał kilka miesięcy i objął wszystkie poziomy funkcjonowania hotelu – od procedur i szkoleń personelu po zmiany w organizacji przestrzeni – mówi.
W ramach programu prowadzono także działania edukacyjne dla najmłodszych, w tym warsztaty „Szkoła w pudełku”, przygotowane we współpracy z UNICEF Polska.
Przestrzeń hotelowa z perspektywy dziecka
Zmiany w Narvilu zaczynają się już przy recepcji. Powstała jej obniżona część, która umożliwia dzieciom bezpośredni kontakt z personelem podczas meldunku. W całym obiekcie pojawiły się komunikaty dostosowane do ich wzrostu oraz materiały przygotowane specjalnie dla najmłodszych, w tym książeczka prowadząca przez hotel.
– Chcieliśmy, żeby pierwszy kontakt dziecka z hotelem był dla niego doświadczeniem, a nie tylko formalnością – wyjaśnia Marcin Niedziałek.
Dzieci mają również możliwość wyrażenia opinii o pobycie w formie dostosowanej do wieku, również poprzez rysunek.
UNICEF Polska podkreśla, że proces certyfikacji obejmuje również diagnozę funkcjonowania hotelu oraz analizę jego podejścia do ochrony małoletnich. Weryfikowane są także dostępne informacje o zdarzeniach niepożądanych i sposób ich rozwiązania.
Najważniejsza zmiana, jaką niesie program, dotyczy podejścia do dziecka jako podmiotu, a nie biernego uczestnika pobytu.
– Każdy dorosły powinien zrozumieć, że dziecko ma prawo do wyrażania własnych opinii i pomysłów, a naszym obowiązkiem jest ich słuchać – podsumowuje Renata Bem.