Anna Mucha i Jerzy Urban mieli razem zaśpiewać. Wszystko odwołano z powodu śmierci

Anna Mucha w polskim show-biznesie potrafiła niejednokrotnie wywołać poruszenie. Jednym z takich momentów miał być jej kontrowersyjny występ w programie "Jak oni śpiewają". Rzecznik rządu PRL Jerzy Urban wycofał się jednak z duetu, a anegdota odżyła, gdy aktorka pojawiła się w sądzie z nietypową lekturą w ręku.

Format "Jak oni śpiewają" cieszył się swego czasu ogromną popularnością. Przed kamerami występowały tam popularne osobowości ze świata mediów, których poczynania wokalne podlegały ocenie ekspertów oraz telewidzów. W 2008 roku, w czwartej odsłonie muzycznego show, jedną z rywalizujących gwiazd była Anna Mucha.

Aktorka wpadła na pomysł, by w jednym z odcinków wystąpić na scenie w duecie z Jerzym Urbanem. Historia ta uległa zatarciu w pamięci odbiorców, jednak ostatnio przypomniano o niej za sprawą obecności aktorki na sejmowych korytarzach...

Anna Mucha zeznawała w sądzie. Mocne słowa pod adresem Pauliny Smaszcz

Aktorka pojawiła się na sali sądowej w Warszawie, by złożyć zeznania w charakterze świadka w procesie, który Katarzyna Cichopek wytoczyła Paulinie Smaszcz. Gwiazda znana z telenoweli "M jak Miłość" udzieliła wsparcia swojej koleżance po fachu. Gdy opuściła salę, nie wahała się przed rzuceniem ostrego komentarza przed zgromadzonymi dziennikarzami.

Do wypowiedzi Pauliny Smaszcz, byłej żony obecnego partnera Cichopek, odniosła się słowami: "wpadło g***o do wentylatora". Uwagę reporterów przykuł również trzymany przez nią rekwizyt – potężna książka biograficzna poświęcona Jerzemu Urbanowi, dawnemu rzecznikowi rządu i symbolowi propagandy w okresie PRL.

Jerzy Urban zrezygnował z udziału w "Jak oni śpiewają" z Anną Muchą. Dlaczego?

Historia niedoszłego występu sięga jesieni 2008 roku. To właśnie wtedy gruchnęła wiadomość, że rywalizująca w "Jak oni śpiewają" gwiazda zaprosiła do wspólnego śpiewania naczelnego "Nie". Prace ruszyły, a w wyemitowanej zapowiedzi Anna Mucha i Jerzy Urban kroczyli objęci po parkowej ścieżce, by docelowo wykonać w telewizji utwór "Czy te oczy mogą kłamać?" autorstwa Jana Pietrzaka. Realizację tego zamysłu przerwała tragiczna wiadomość o śmierci Mieczysława Rakowskiego, byłego premiera z czasów komunistycznych, który prywatnie przyjaźnił się z Urbanem i współpracował z nim w redakcji "Polityki".

Przybity stratą Jerzy Urban w ostatniej chwili zrezygnował z telewizyjnego show, choć zdążył już wziąć udział w pierwszych przygotowaniach. Ekipa produkcyjna "Jak oni śpiewają" stanęła przed wyzwaniem znalezienia szybkiego zastępstwa. 9 listopada na scenie u boku Muchy pojawił się producent widowiska, Rinke Rooyens. Ostatecznie aktorka pożegnała się z formatem niedługo przed wielkim finałem, plasując się na piątej pozycji.

Anna Mucha wspomina skandal z Urbanem

Mimo upływu prawie dwóch dekad, Anna Mucha wciąż nosi w pamięci wydarzenia związane z niedoszłym muzycznym duetem z Jerzym Urbanem, który zmarł cztery lata temu. W kuluarach sądowych, podczas rozprawy toczącej się z powództwa Katarzyny Cichopek, trzymająca w rękach biografię Urbana aktorka cofnęła się wspomnieniami do roku 2008.

Wyznała, że gdy media obiegła informacja o zaproszeniu kontrowersyjnego rzecznika z czasów PRL do muzycznego programu, spotkały ją bardzo nieprzyjemne konsekwencje w postaci zniszczenia mienia i gróźb.

- Jeszcze tego samego wieczoru, kiedy wypłynęła informacja, że na moje zaproszenie [Jerzy Urban - przyp. red.] został właśnie przyjęty do programu "Jak oni śpiewają", zostały mi przebite opony w samochodzie. Oraz na odwrocie jakiegoś leku, nie mam zielonego pojęcia jakiego leku, ktoś mi zostawił takim starannym - nie chcę mówić, że starczym - ale takim bardzo mocno dojrzałym pismem, wiadomość, że takim jak ja należy golić głowy - powiedziała.

Czy żałujecie, że ten występ w programie "Jak oni śpiewają" nigdy nie doszedł do skutku?

Sonda
Lubiłeś/-aś Jerzego Urbana?

ROLKI