Spis treści
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz wywołali burzę jednym zdjęciem
Relacja Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza od dawna znajduje się w centrum medialnego zainteresowania. Zakochani bez oporów chwalą się swoimi uczuciami i regularnie dokumentują codzienne życie w internecie, przez co każda ich publikacja błyskawicznie zyskuje rozgłos. W środowy poranek na ich instagramowym profilu pojawiła się fotografia uśmiechniętej pary, która zamiast radości, przyniosła falę zmieszania. Aktor czule obejmuje partnerkę, wymownie układając dłoń na jej brzuchu, a kadr uzupełnia lakoniczny, ale jednoznaczny komunikat: „Czekamy…”.
Zobacz też: Agnieszka Kaczorowska poprowadzi nowy program! Tym razem bez ukochanego
Nietrafiony dowcip na Prima Aprilis. Kaczorowska i Rogacewicz w ogniu krytyki
Początkowo znaczna część obserwatorów uznała, że celebryci oficjalnie ogłaszają powiększenie rodziny, a w internecie natychmiast zaroiło się od spekulacji. Szybko okazało się jednak, że cała ta inscenizacja była jedynie zaplanowanym z okazji 1 kwietnia dowcipem. Reakcje odbiorców były skrajnie różne – podczas gdy nieliczni potraktowali sprawę z dystansem, spora część fanów nie kryła swojego absolutnego zniesmaczenia. Użytkownicy mediów społecznościowych bez ogródek stwierdzili, że wykorzystywanie motywu ciąży do robienia sobie żartów to pomysł wyjątkowo nietrafiony. Zwracano uwagę, że kwestie związane z macierzyństwem i zakładaniem rodziny są dla wielu osób niezwykle delikatnym punktem, dlatego taki humor jest po prostu słaby i pozbawiony jakiegokolwiek smaku.
Wyłączone komentarze pod wpisem Marcina Rogacewicza i Agnieszki Kaczorowskiej
Kontrowersje wokół całej sytuacji przybrały na sile w momencie, gdy twórcy zdecydowali się na zablokowanie możliwości dodawania opinii pod feralnym wpisem. Pozbawieni głosu internauci przenieśli więc swoją dyskusję na inne fora oraz platformy internetowe. Wielu z nich głośno zastanawia się, czy autorzy posta faktycznie wierzyli, że taki rodzaj humoru rozbawi ich publiczność. Część komentujących widzi w tym zaledwie niewinny wybryk z okazji święta żartów, jednak nie brakuje również krytycznych głosów, które oskarżają gwiazdorski duet o celowe sięganie po tanie kontrowersje, aby tylko sztucznie wygenerować zasięgi i przyciągnąć uwagę mediów.
Zobacz też: Marcin Rogacewicz stracił posadę w TVP. Wiadomo, kto go zastąpi w popularnym serialu