Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przekazał smutne wieści. Guz uodpornił się na leczenie

2026-07-14 17:32

Minął dokładnie rok, odkąd Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" usłyszał wstrząsającą diagnozę. Uczestnik programu telewizyjnego nie daje za wygraną, a wsparcie zapewniają mu wierni fani oraz żona Anita. Niestety, mężczyzna znów musi stawić czoła bezlitosnej chorobie. Na swoim profilu na Instagramie ujawnił, że nowotwór przestał reagować na dotychczasowe leki i ponownie zaatakował.

Równo od dwunastu miesięcy Adrian Szymaniak stawia czoła glejakowi IV stopnia. Gwiazdor formatu "Ślub od pierwszego wejrzenia" na bieżąco relacjonuje internautom przebieg terapii, a teraz odniósł się do tragicznej rocznicy poznania wyników badań. Przy tej okazji podzielił się bardzo niepokojącymi informacjami. Nowotwór znów stał się aktywny, niwecząc dotychczasowe efekty kuracji medycznej.

Sonda
Lubisz oglądać program "Ślub od pierwszego wejrzenia"?

Cześć, witajcie, dawno mnie tutaj nie było. Ale to też dlatego, że nie było czego przekazywać za bardzo. Dzisiaj mija rok od mojej diagnozy. W nocy z 3 na 14 lipca ubiegłego roku trafiłem do szpitala, gdzie dostałem diagnozę: glejak IV stopnia. I tak minął już rok, leczenie nadal trwa, walka nadal trwa i dziękuję wam za waszą obecność i wasze wsparcie.

Od lipca 2025 roku Szymaniak toczy nieprzerwaną walkę o swoje życie. Gigantycznym oparciem w tych dramatycznych chwilach jest dla niego rodzina, a w szczególności ukochana Anita, którą poznał dzięki udziałowi w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia". Małżeństwo wychowuje razem dwoje małych dzieci: 6-letniego syna Jerzego i 5-letnią córkę Biankę.

Nie mam zamiaru się poddawać, choć nie ukrywam, że ten rok był bardzo ciężki. Choroba odebrała mi bardzo wiele, ale też bardzo wiele mi dała. Ostatni raz chyba w marcu się wam nagrywałem. I chyba wtedy, jakby wiatr przecierał chmury, natomiast trzy tygodnie później mówiłem o tym obrzęku mózgu i o nawrotach choroby. I faktycznie obrzęk mózgu miał swój bardzo duży udział. Natomiast też nastąpiła wznowa choroby.

Przez pierwszych kilka miesięcy wszystko wskazywało na to, że terapia przynosi oczekiwane rezultaty, co dawało nadzieję na pomyślny rozwój wydarzeń. Sytuacja zmieniła się jednak radykalnie. We wtorek, 14 lipca 2026 roku, Adrian opublikował w sieci druzgocący komunikat o postępach choroby.

Zobacz także: Prawniczka Poli Wiśniewskiej odpowiada Michałowi Wiśniewskiemu. "Kwota 33 tys. zł jest nieprawdziwa"

Wszystko było czyste do samego marca. Stało się tak, że guz odbił. Mimo czepka, mimo chemii, która szła w dobrym kierunku, guz po prostu jest na tyle inteligentny, na tyle odporny, że znalazł sobie odporność na tabletkę, którą przyjmuję.

W nagraniu zamieszczonym na Instagramie Szymaniak wytłumaczył wprost, dlaczego na dłuższy czas wycofał się z aktywności w sieci. Przez ostatnie miesiące jego uwaga była całkowicie pochłonięta ratowaniem zdrowia i ciągłymi wizytami w gabinetach lekarskich.

Kolejny etap leczenia Adriana Szymaniaka

Nawrót glejaka nie złamał woli walki uczestnika telewizyjnego show. Z jego relacji wynika, że specjaliści opracowali już zmodyfikowaną procedurę medyczną. Pacjenta czeka teraz wdrożenie całkowicie nowych środków farmakologicznych oraz wejście w kolejną fazę terapii.

Inna chemia we wlewach plus lek do tego. Zobaczymy, w jakim kierunku teraz pójdzie dalsze leczenie. Więc trzymam kciuki i was też o to proszę. Bo jest plan B, więc to jest fajna opcja, że jeszcze możemy z czegoś skorzystać. Nowa chemia, inny lek i teraz kilka miesięcy przede mną testu. Zobaczymy, aby tym razem się tak szybko nie uodpornił na tę chemię.

Przed ulubieńcem widzów ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" kolejne miesiące intensywnych zmagań o powrót do pełni sił. Internauci są głęboko poruszeni zaistniałą sytuacją, zasypując go ciepłymi słowami wsparcia i życzeniami zdrowia. Pod ostatnim wspólnym zdjęciem na profilu rodziny zaroiło się od niezwykle wzruszających komentarzy.

życzę sobie żebyś był zdrowy, siły będzie dobrze pamiętaj

panie Adrianie jest pan filarem rodziny i wartościowym człowiekiem i zapewne cudownym tata przyjacielem i mężem życzę dużo siły do walki i zdrowia jeszcze raz zdrowia

Słucham teraz dużo wspierających treści dot. chorowania na raka, bo bliska mi osoba cierpi. Mówią tam, że walka to zbyt mocne słowo, lepiej mówić zdrowienie, leczenie... Tylko tu to zostawiam. Dużo zdrowia dla całej, pięknej Waszej rodziny!

Jesteście piękną bardzo ciepłą rodzinką!Trzymamy kciuki i życzymy ogromu zdrowia!!!!

Zobacz też: PIĘKNY gest Karola Nawrockiego! Prezydent RP uczcił listem urodziny legendy polskiego rocka i metalu!

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Aneta i Robert Żuchowscy mają drugie dziecko!