Spis treści
Adam Zdrójkowski dzieli życie między Polskę a nieruchomość w hiszpańskiej Marbelli
Dwudziestosześcioletni artysta od dłuższego czasu stale podróżuje między ojczyzną a Półwyspem Iberyjskim. Gwiazdor nabył własny apartament w popularnej Marbelli i właśnie tam stworzył swój prywatny azyl. Pomimo licznych projektów zawodowych realizowanych nad Wisłą, aktor chętnie wraca na wybrzeże.
Adam Zdrójkowski pojawił się niedawno w kraju w związku z realizacją programu telewizyjnego "Hitster" i opowiedział o zagranicznych finansach. W wywiadzie dla dziennika "Fakt" zaznaczył wyraźnie, że regularne przeloty na południe Europy są bardzo przystępne cenowo i w ogóle nie nadwyrężają jego portfela.
Bilety do Hiszpanii kosztują około 300 zł w jedną stronę, czyli mniej więcej tyle, ile zapłaciłbym za benzynę, jadąc do Gdańska.
Takie słowa padły z ust Adama Zdrójkowskiego podczas rozmowy z redakcją "Faktu".
Zobacz także: Adam Zdrójkowski przerywa milczenie po rozstaniu. Związek ukrywał przez kilka lat!
Aktor Adam Zdrójkowski wyznaje, że Marbella jest tańsza niż Warszawa
Prawdziwym szokiem dla młodego artysty wcale nie były koszty transportu lotniczego, ale standardowe opłaty domowe. Zdrójkowski początkowo zakładał konieczność płacenia gigantycznych rachunków na obczyźnie, ale hiszpańska rzeczywistość bardzo szybko rozwiała jego pierwotne obawy.
Celebryta zaznaczył, że ostateczny budżet zawsze zależy od wybranej lokalizacji. Powszechnie kojarzona z luksusem Marbella okazała się ostatecznie znacznie przyjaźniejsza dla portfela niż funkcjonowanie w stolicy.
Jeżeli chodzi o koszty życia, to na przykład opłaty mieszkaniowe są dużo tańsze niż w Warszawie. (...) Ja naprawdę wydaję mniej niż w Warszawie. To jest szok, bo ja sobie nie szczędzę
- powiedział w tabloidzie.
Koszty wyżywienia Adama Zdrójkowskiego. Hiszpania wciąż atrakcyjna
Gwiazdor przyznaje otwarcie, że nie odmawia sobie przyjemności i stawia na wygodę. Z racji unikania gotowania, zdecydowanie najczęściej stołuje się w lokalach gastronomicznych, przez co wydaje więcej niż zwolennicy domowego gotowania. Pomimo tych uwarunkowań Hiszpania pozostaje dla niego świetnym wyborem.
Jak mam zrobione zakupy, to te 50–70 euro dziennie mi starcza. (...) To nie jest mało, ale ja mieszkam sam, nie mam partnerki. (...) Naprawdę można żyć jeszcze taniej
- podkreślał Zdrójkowski.