Nowe przepisy obejmą początkowo sektor publiczny, a pół roku później, sektor prywatny. Od tej daty pracodawcy będą musieli uwzględniać wliczanie do stażu pracy nie tylko etat, ale też:
- okresy pracy na umowach zlecenia,
- prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej,
- wykonywanie wolnego zawodu,
- bycie wspólnikiem spółki jawnej, komandytowej, partnerskiej lub jednoosobowej spółki z o.o.,
- inne udokumentowane formy zatrudnienia, które wcześniej nie wpływały na wymiar urlopu.
Dzięki temu pracownicy, którzy przez lata pracowali poza etatem, szybciej przekroczą próg 10 lat stażu i automatycznie zwiększą swój wymiar urlopu z 20 do 26 dni rocznie. To właśnie dlatego mówi się o "urlopowej rewolucji” w 2026 roku.
Zobacz też: Ile waży świąteczne marnowanie jedzenia? Badanie Too Good To Go
Zlecenie i działalność doliczane do stażu pracy
Aby doliczyć dodatkowe lata, wystarczy zdobyć odpowiednie zaświadczenie z ZUS przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE/eZUS) i przekazać je pracodawcy. Co ważne, od momentu wejścia przepisów w życie pracownicy będą mieli na to 24 miesiące. Po tym terminie doliczenie wcześniejszych okresów może okazać się niemożliwe. Warto też pamiętać, że nie wlicza się umów o dzieło, a w przypadku nakładania się okresów pracy zaliczany będzie tylko jeden z nich.
Zmiana nie zwiększy urlopu każdemu. Osoby, które już mają 26 dni wolnego, nie odczują różnicy. Największe korzyści odczują ci, którzy dopiero niedawno przeszli na etat lub przez lata pracowali na umowach cywilnoprawnych. Dla nich 2026 rok może okazać się pierwszym rokiem z pełnymi 26 dniami urlopu wypoczynkowego.
Nowelizacja Kodeksu pracy ma też wyrównać szanse wszystkich pracowników i ułatwić dostęp do świadczeń takich jak nagrody jubileuszowe czy dodatki stażowe, niezależnie od formy dotychczasowego zatrudnienia. Projekt ustawy jest obecnie w pracach sejmowych, a w trakcie drugiego czytania posłowie zgłosili poprawki rozszerzające katalog działalności wliczanej do stażu pracy.
Zobacz galerię: Włochy. Słynny szlak "Pięciu krain" otwarty dla turystów po 12 latach