Jednocześnie chemia gospodarcza pozostaje podstawą domowych porządków – Polacy, sprzątając swoje domostwa, korzystają głównie ze środków chemicznych tj. płyn do mycia naczyń (75,3%), płyn do czyszczenia WC (71,9%), szyb i luster (65,1%)[1]. Przy tak powszechnym użyciu coraz częściej pojawia się pytanie o bezpieczniejsze alternatywy – zwłaszcza gdy domownicy mają regularny kontakt z drażniącymi substancjami. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób zaczyna przyglądać się temu, w jaki sposób sprząta swój dom i czy istnieją metody pozwalające ograniczyć ilość chemii bez rezygnowania z idealnej czystości i higieny.
Naturalne składniki jako zdrowsza alternatywa
Jednym z najczęściej wybieranych kierunków są naturalne składniki i domowe sposoby sprzątania. Ocet, soda oczyszczona czy kwasek cytrynowy od lat wykorzystywane są do usuwania kamienia, tłuszczu i przypaleń, a ich skuteczność wynika z prostych reakcji chemicznych, zachodzących bez udziału syntetycznych substancji drażniących.
Na co dzień wiele zabrudzeń można usunąć właśnie w ten sposób. Blachę z piekarnika da się oczyścić pastą z sody oczyszczonej i wody, która pomaga rozpuścić przypalone resztki, a mieszanka octu i kwasku cytrynowego dobrze poradzi sobie z osadami z kamienia na armaturze czy w czajniku. Naturalne rozwiązania znajdują zastosowanie także w pielęgnacji tkanin – coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych płynów do płukania na rzecz octu, który pomaga wypłukać pozostałości detergentów i zmiękczyć włókna, a dodatek kilku kropel naturalnego olejku eterycznego pozwala nadać praniu delikatny zapach. Wszystko to pozwala ograniczyć kontakt z intensywnymi oparami i zapachami, które często towarzyszą chemicznym środkom czystości.
Gorąca para zamiast detergentów
Jednak nawet domowe metody nie zawsze okazują się wystarczające – szczególnie wtedy, gdy chodzi o higienę tkanin, dokładniejsze oczyszczanie powierzchni czy ograniczenie obecności drobnoustrojów i roztoczy. W takich sytuacjach okazuje się, że do skutecznego sprzątania wystarczy nawet… sama woda. A dokładniej – gorąca para, która dzięki wysokiej temperaturze pozwala usuwać zabrudzenia i zanieczyszczenia bez konieczności sięgania po detergenty.
W kuchni czyszczenie parowe sprawdza się tam, gdzie problemem są tłuszcz i zaschnięte zabrudzenia. Gorąca para pomaga szybko rozpuścić osady na blatach, płytkach czy frontach szafek, a także dokładnie i z łatwością wyczyścić piekarniki i kuchenki, bez pozostawiania chemicznych pozostałości na powierzchniach mających kontakt z żywnością – mówi Jakub Ladach, ekspert marki Laurastar.
W łazience para pozwala skutecznie usuwać osady z kamienia, wilgoć i zanieczyszczenia z armatury, kabin prysznicowych oraz płytek.
Z odpowiednimi końcówkami oczyszczacza parowego możemy dotrzeć do trudno dostępnych miejsc, takich jak fugi czy zakamarki przy wannie, umożliwiając dokładniejsze sprzątanie bez konieczności stosowania drażniących środków. Z kolei dysza ze ściereczką z mikrofibry świetnie się sprawdzi przy myciu płaskich powierzchni – kabiny prysznicowej, kafelków, glazury. Użycie wyłącznie pary ma szczególne znaczenie w przypadku pomieszczeń, jak łazienka, które często są niewielkie i nie zawsze mają dostęp do okna, co utrudnia szybkie wywietrzenie przestrzeni po sprzątaniu i zwiększa dyskomfort związany z wdychaniem chemicznych oparów – dodaje ekspert.
i
Bezpieczniejsze sprzątanie w pokoju dziecka
Podłogi, dywany, materace, zabawki czy miękkie elementy wyposażenia to miejsca, które w naturalny sposób gromadzą kurz i roztocza, a jednocześnie są intensywnie użytkowane – zwłaszcza w pokojach dziecięcych. Ich regularne czyszczenie bywa wyzwaniem, ponieważ nie wszystkie można łatwo prać lub dezynfekować tradycyjnymi metodami, a stosowanie silnych detergentów nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem.
i
Ultradelikatna Sucha Para, dwukrotnie podgrzewana do temperatury sięgającej nawet 150°C, pozwala usunąć do 99,99% bakterii, wirusów i roztoczy w krótkim czasie, bez konieczności użycia środków chemicznych. To szczególnie praktyczne rozwiązanie w przypadku przedmiotów, z których dzieci korzystają na co dzień – pluszowych zabawek, poduszek, materacy czy kocyków, których nie można lub nie da się często prać, a które powinny pozostawać czyste i bezpieczne w codziennym użytkowaniu – wyjaśnia ekspert Laurastar.
A co z tekstyliami?
Choć często skupiamy się na czyszczeniu blatów czy podłóg, to właśnie tkaniny są jednym z głównych miejsc gromadzenia się kurzu, alergenów i drobnoustrojów. Zasłony, poduszki dekoracyjne, materace, sofy czy fotele tapicerowane rzadko – lub wcale – trafiają do prania, a samo odkurzanie nie zawsze wystarcza, by dokładnie je oczyścić. Gorąca para przenika w głąb materiału, pomagając neutralizować roztocza i bakterie oraz usuwać nieprzyjemne zapachy, bez konieczności częstego prania czy stosowania środków dezynfekujących.
Para może być wykorzystana także do odświeżania odzieży sportowej i akcesoriów, takich jak kaski, ochraniacze czy sprzęt treningowy, które mają kontakt z potem i skórą, a jednocześnie trudno je prać – podpowiada Jakub Ladach.
i
Sprzątanie bez chemii nie oznacza rezygnacji z higieny, lecz zmianę podejścia do codziennych porządków. Naturalne składniki, takie jak ocet czy soda, pozwalają ograniczyć ilość detergentów w domu, a czyszczenie parowe pokazuje, że do skutecznego sprzątania wystarcza także sama woda. To rozwiązania, które sprzyjają zdrowiu domowników, są bezpieczniejsze dla dzieci i alergików, a jednocześnie pomagają utrzymać dom w czystości – bez nadmiaru chemii i intensywnych zapachów.
i