Spis treści
- W przeprowadzonym uderzeniu śmierć poniosło dwóch kluczowych irańskich oficerów – rzecznik Gwardii Rewolucyjnej Mohammad Naini oraz powiązany z wywiadem Basidż Esmail Ahmadi.
- Przedstawiciele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej obarczają odpowiedzialnością siły zachodnie, określając to zdarzenie mianem zbrodniczego i tchórzliwego aktu terroru.
- Eliminacja tak istotnych figur w strukturach IRGC oraz paramilitarnej grupy Basidż może znacząco zachwiać stabilnością całego regionu.
- Obecnie rodzą się pytania o ewentualny odwet ze strony Teheranu i groźbę dalszego potęgowania napięć militarnych na Bliskim Wschodzie.
Śmierć wojskowych o świcie. Nie żyją Mohammad Naini i Esmail Ahmadi
Piątkowego poranka, 20 marca, państwowe środki masowego przekazu w Iranie opublikowały oficjalną informację o tragicznych losach dwóch prominentnych działaczy wojskowych. W wyniku zbrojnych uderzeń przeprowadzonych we wczesnych godzinach porannych, zginęli dwaj oficerowie. Życie stracił rzecznik Gwardii Rewolucyjnej, znanej oficjalnie jako Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, Mohammad Naini. Wraz z nim zginął również Esmail Ahmadi, który zajmował wysokie stanowisko w strukturach wywiadowczych paramilitarnej formacji Basidż.
Reakcja Gwardii Rewolucyjnej po atakach. Oskarżenia wobec USA i Izraela
W oficjalnym komunikacie irańskiego Korpusu, na który powołuje się agencja prasowa AFP, zawarto mocne oskarżenia dotyczące okoliczności śmierci wojskowych. Stwierdzono, że rzecznik:
"zginął jako męczennik podczas tchórzliwego, zbrodniczego ataku terrorystycznego, przeprowadzonego o świcie przez obóz amerykańsko-syjonistyczny"
Z kolei Esmail Ahmadi doczekał się podsumowania swoich zasług przez agencję Tasnim, blisko współpracującą z Gwardią Rewolucyjną. Został on tam opisany jako:
"jeden z najważniejszych filarów organizacji Basidż"
Basidż to w Iranie struktura o charakterze paramilitarnym, zrzeszająca ogromne rzesze obywateli. Jak zaznaczył cytowany przez Polską Agencję Prasową opozycyjny serwis Iran International, w oficjalnych przekazach wielokrotnie akcentowano ogromne znaczenie zabitego funkcjonariusza dla utrzymania państwowego systemu bezpieczeństwa.