Nie żyje ważny rosyjski generał! Niedawno nakłamał Putinowi

2026-09-16 11:29

Dowódca 4. Samodzielnej Brygady Zmotoryzowanej nie żyje. W środku lata Anton Grunis zameldował przywódcy Rosji o przejęciu strategicznej Konstantynówki w obwodzie donieckim, co szybko okazało się całkowitą fikcją. Jak donosi dziennik „Moscow Times”, wojskowy zginął właśnie na ukraińskim froncie.

Władimir Putin przy stole. Na miniaturze Anton Grunis w mundurze z kirem. O śmierci generała przeczytasz na Eska.
Autor: Suvorovskoye Bratstvo, Alexander Kazakov / Sputnik / Kremlin Pool Photo via AP/ Associated Press

Śmierć rosyjskiego generała. Anton Grunis służył pod sztandarem Kremla

Szczegóły dotyczące miejsca, dokładnego czasu oraz przyczyn zgonu wojskowego są trzymane w całkowitej tajemnicy. Informację o stracie dowódcy 4. Samodzielnej Brygady Zmotoryzowanej przekazano we wtorek, 15 września, za pośrednictwem prokremlowskich blogerów i kanału zrzeszającego absolwentów szkół wojskowych im. Suworowa. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, doniesienia te zostały szybko zweryfikowane przez informatorów z jednostki zmarłego oficera. Stratę potwierdził oficjalnie także Apti Alaudinow, stojący na czele czeczeńskich oddziałów specjalnych Achmat.

Anton Grunis złożył fałszywy raport Władimirowi Putinowi

Jednostka zmotoryzowana pod kierownictwem zmarłego brała aktywny udział w operacjach na terenie obwodu donieckiego we wschodniej Ukrainie. W lipcu oficer przekazał Władimirowi Putinowi raport, z którego wynikało, że wojska rosyjskie opanowały kluczową miejscowość – Konstantynówkę. Ukraińskie dowództwo natychmiast zaprzeczyło tym doniesieniom, oskarżając najeźdźców o celową dezinformację. Mimo skandalu, pod koniec sierpnia szef resortu obrony Andriej Biełousow uhonorował oficera prestiżowym odznaczeniem, wręczając mu Złotą Gwiazdę. Tytuł Bohatera Federacji Rosyjskiej przyznano mu „za odwagę i bohaterstwo wykazane podczas wykonywania obowiązków wojskowych”.

Z doniesień dziennika „Moscow Times” wynika, że generał w przeszłości walczył w Czeczenii, angażował się w operacje wymierzone w Gruzję, uczestniczył w bezprawnej aneksji Krymu w 2014 roku oraz służył w Syrii. Zaledwie w 2021 roku przeszedł do rezerwy, ale zbrojna napaść na Ukrainę sprawiła, że musiał powrócić do czynnej służby.

"Rosja jest w MARTWYM PUNKCIE!". Traczyk OSTRZEGA: Będą eskalować gdzie indziej!

Rolki