Spis treści
Śmierć rosyjskiego generała. Anton Grunis służył pod sztandarem Kremla
Szczegóły dotyczące miejsca, dokładnego czasu oraz przyczyn zgonu wojskowego są trzymane w całkowitej tajemnicy. Informację o stracie dowódcy 4. Samodzielnej Brygady Zmotoryzowanej przekazano we wtorek, 15 września, za pośrednictwem prokremlowskich blogerów i kanału zrzeszającego absolwentów szkół wojskowych im. Suworowa. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, doniesienia te zostały szybko zweryfikowane przez informatorów z jednostki zmarłego oficera. Stratę potwierdził oficjalnie także Apti Alaudinow, stojący na czele czeczeńskich oddziałów specjalnych Achmat.
Anton Grunis złożył fałszywy raport Władimirowi Putinowi
Jednostka zmotoryzowana pod kierownictwem zmarłego brała aktywny udział w operacjach na terenie obwodu donieckiego we wschodniej Ukrainie. W lipcu oficer przekazał Władimirowi Putinowi raport, z którego wynikało, że wojska rosyjskie opanowały kluczową miejscowość – Konstantynówkę. Ukraińskie dowództwo natychmiast zaprzeczyło tym doniesieniom, oskarżając najeźdźców o celową dezinformację. Mimo skandalu, pod koniec sierpnia szef resortu obrony Andriej Biełousow uhonorował oficera prestiżowym odznaczeniem, wręczając mu Złotą Gwiazdę. Tytuł Bohatera Federacji Rosyjskiej przyznano mu „za odwagę i bohaterstwo wykazane podczas wykonywania obowiązków wojskowych”.
Z doniesień dziennika „Moscow Times” wynika, że generał w przeszłości walczył w Czeczenii, angażował się w operacje wymierzone w Gruzję, uczestniczył w bezprawnej aneksji Krymu w 2014 roku oraz służył w Syrii. Zaledwie w 2021 roku przeszedł do rezerwy, ale zbrojna napaść na Ukrainę sprawiła, że musiał powrócić do czynnej służby.