Zawalił się garaż w Filadelfii. Jedna osoba zmarła, trwa poszukiwanie zaginionych

2026-04-09 18:12

W centrum Filadelfii doszło do tragicznej katastrofy budowlanej. Konstrukcja piętrowego garażu, budowanego w pobliżu szpitala dziecięcego, nagle runęła. Zginęła jedna osoba, a pod zwałami betonu wciąż mają znajdować się ludzie.

Tragedia na budowie garażu w Filadelfii niczym trzęsienie ziemi

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę 8 kwietnia krótko po godzinie 14.15 czasu lokalnego przy Grays Ferry Avenue w Pensylwanii. Według relacji świadków udzielonych lokalnym stacjom telewizyjnym, ogromny huk i wibracje przypominały potężne trzęsienie ziemi. Powstający w sąsiedztwie Filadelfijskiego Szpitala Dziecięcego parking wielopoziomowy z nieustalonych jeszcze przyczyn zaczął się zapadać jak domek z kart.

Na terenie inwestycji przebywali robotnicy, a ciężkie, betonowe elementy przygniotły kilka osób. Ekipy ratunkowe zdołały wydobyć z rumowiska trzy osoby. Niestety, jeden z poszkodowanych zmarł po przewiezieniu do szpitala. Podczas specjalnej konferencji prasowej przedstawiciele władz miasta, policji oraz straży pożarnej poinformowali, że pod gruzami uwięzione są jeszcze dwie osoby. Na miejscu błyskawicznie uruchomiono skomplikowaną akcję ratunkową.

Musimy bardzo ostrożnie i z należytą starannością rozebrać ten budynek, mając na uwadze bezpieczeństwo osób pracujących przy rozbiórce, a także bezpieczeństwo służb ratowniczych, które będą kontynuować poszukiwania

– powiedział komisarz Straży Pożarnej w Filadelfii Jeffrey Thompson.

Efekt domina pogrzebał pracowników

Wiadomo już, że zarówno placówka medyczna, jak i generalni wykonawcy posiadali wszystkie dokumenty pozwalające na realizację inwestycji. Burmistrz Filadelfii Cherelle Parker wyjaśniła, że do wypadku doszło w momencie, gdy pracownicy firmy podwykonawczej Precast Services Inc. zajmowali się montażem prefabrykowanych stropów z betonu. Zaraz po osadzeniu jeden z masywnych elementów spadł na poziom poniżej, co spowodowało lawinowe załamanie się całej konstrukcji tego pionu.

Ratownicy nieustannie przeszukują zrujnowany obiekt, wierząc, że pod warstwami gruzu wciąż znajdują się żywi ludzie.

 Z powodu obaw o stabilność całego budynku, najbliższa okolica została zamknięta dla pieszych. Prace budowlane zostaną wstrzymane przypuszczalnie na długie tygodnie, na czas przeprowadzenia dochodzenia, mającego wyjaśnić przyczyny tragedii oraz ocenić, jak poważne są uszkodzenia.