Spis treści
Zarzuty dla napastnika po incydencie pod domem byłego księcia Andrzeja w Norfolk
W środę, 6 maja, w okolicach nowej rezydencji byłego księcia Andrzeja w hrabstwie Norfolk doszło do niebezpiecznej sytuacji. Służby otrzymały wieczorne zgłoszenie o agresywnym zachowaniu pewnego mężczyzny. W kominiarce, z przedmiotem przypominającym broń wyzywał upadłego arystokratę, krzyczał do niego i gonił go. Patrol przyjechał niedługo po godzinie 19.30. Mundurowi złapali podejrzanego, którym okazał się 39-letni Alex Jenkinson. Mężczyzna będzie musiał stanąć przed sądem, by odpowiedzieć za zastraszanie, groźby oraz nękanie w sąsiedztwie miejsca zamieszkania dawnego członka rodziny królewskiej. O szczegółach samej interwencji dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu wydanego przez brytyjskie służby.
„Funkcjonariusze przybyli na miejsce, a mężczyzna został aresztowany w związku z podejrzeniem naruszenia porządku publicznego i posiadania niebezpiecznej broni. Został przewieziony do Centrum Śledczego Policji w King’s Lynn na przesłuchanie"
Były książę Andrzej stracił tytuły przez znajomość z Jeffreyem Epsteinem
Przedstawiciele policji opublikowali kontynuację oświadczenia dotyczącego dalszych losów 39-latka.
„Alex Jenkinson, lat 39, ze Stowmarket w hrabstwie Suffolk, usłyszał zarzuty dwóch przypadków użycia gróźb, obelżywych lub obraźliwych słów lub zachowań w celu nękania kogoś, wywoływania niepokoju lub cierpienia oraz o niedostarczenie próbki krwi w areszcie. Został tymczasowo aresztowany i jutro ma się stawić w Sądzie Rejonowym w Norwich”
Andrzej Mountbatten-Windsor ma dzisiaj 66 lat. Obecnie zajmuje rezydencję Marsh Farm na włościach króla Karola III w Sandringham. Przeprowadzka w to miejsce nastąpiła tuż po opuszczeniu przez niego posiadłości Royal Lodge w Windsorze. Zaledwie w listopadzie minionego roku Andrzej ostatecznie pożegnał się ze wszystkimi tytułami królewskimi. Powodem tej decyzji pałacu były jego zażyłe kontakty z finansistą Jeffreyem Epsteinem. Funkcjonariusze z Norfolk odmawiają na ten moment udzielania dodatkowych informacji o przebiegu ataku. Służby nie potwierdzają też, czy mężczyzna próbował wtargnąć bezpośrednio na teren strzeżonej posiadłości 66-latka.